„Rosja ma prawo atakować obiekty w innych krajach”. Tak, to opinia Polaka

„Rosja ma pełne prawo traktować samoloty i magazyny w Niemczech i innych krajach jako legalne cele wojskowe” – napisał w mediach społecznościowych Piotr Panasiuk, były kandydat do Sejmu z ramienia Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. O reakcje władz zaapelował Michał Marek z NASK.

„Rosja ma prawo atakować obiekty w innych krajach”. Tak, to opinia Polaka
fot. Jens Schlueter/Getty Images

Piotr Panasiuk nie kryje się ze swoimi prorosyjskimi poglądami. W 2023 r. usłyszał zarzuty „publicznego pochwalania prowadzenia wojny napastniczej przez Federację Rosyjską przeciw Ukrainie i publicznego znieważania osób narodowości ukraińskiej z powodu ich przynależności narodowej poprzez zamieszczanie w serwisach społecznościowych komentarzy o ustalonej treści” – mówiła wówczas rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Agnieszka Kępka. Nie ma informacji, by został prawomocnie skazany.

Na swojej stronie internetowej Panasiuk pochwalił się, że „21 lipca 2023 r. wraz z Leszkiem Sykulskim założył nową formację polityczną Bezpieczna Polska stawiającą sobie za główny cel normalizację stosunków z Rosją i Białorusią”. W 2023 roku w mediach społecznościowych sugerował, że Wojsko Polskie „jedzie na Białoruś”, podczas gdy sprawa dotyczyła manewrów na Podlasiu.

Panasiuk powiela rosyjską propagandę

W czwartek Panasiuk opublikował kolejny wpis zgodny z rosyjskim przekazem.
„Rosja ma pełne prawo traktować samoloty i magazyny w Niemczech i innych krajach jako legalne cele wojskowe. Tam jest składowana broń, która zabija Rosjan. To chyba oczywiste!” – napisał prezes Fundacji Chrześcijańskie Odrodzenie Europy.

Do swojego posta dołączył zrzut ekranu z artykułem dotyczącym ukraińskiego samolotu przewożącego amunicję, przy którym wykryto uzbrojonego drona. Do zdarzenia doszło na lotnisku w Lipsku. Jak informował m.in. „The Guardian”, miejscowe służby badają, czy za incydent odpowiada obce państwo. Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt przekazał, że do tragedii nie doszło tylko dlatego, że zdalnie sterowany zapalnik był uszkodzony. Dodał, że urządzenie zostało tak zmodyfikowane, by nie zostało wykryte przez elektroniczne systemy bezpieczeństwa.

Na lotnisku w Lipsku odkryto później jeszcze jeden obiekt (nie wiadomo, czy był nim dron – red.), tym razem – jak twierdzi „Bild” – wyposażony w kamerę, która miała nagrać potencjalny atak. Urządzenie spadło jednak na ziemię po kolizji z samolotem cargo DHL lecącym z Marsylii, który z powodu działań służb nie dostał zgody na lądowanie i musiał ponownie wzbić się w powietrze. Maszyna nie uległa poważnym uszkodzeniom i wylądowała awaryjnie w Hanowerze.

Miejscowe władze badają wątek „obcego państwa”, ale nie oskarżają wprost Rosji. Czekają na wyniki śledztwa, podkreślając jednocześnie, że „zagrożenie jest znaczne”. Wiadomo, że co najmniej jeden z samolotów wysłano z Francji i miał udać się w dalszą podróż. Uzbrojony dron znajdował się nisko nad ziemią pomiędzy dwoma w pełni zatankowanymi samolotami Antonov An-124 i spędził w tym miejscu co najmniej kilka godzin.

Ekspert NASK apeluje do władz

Chociaż nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska służb, to Panasiuk zdążył już usprawiedliwić ewentualne zaangażowanie Rosji w ten incydent. Oburzenia nie krył ekspert NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy – red.) Michał Marek.

„Obywatel RP (dobrze znany prorosyjski dezinformator) tym razem przekonuje, że Rosja ma prawo do atakowania obiektów znajdujących się na terytorium takich krajów jak Polska…” – napisał na portalu X, nazywając działalność Panasiuka „antypaństwową”. Zaapelował do władz, by zajęły się wreszcie dostosowywaniem prawa do współczesnych zagrożeń, w tym do działań hybrydowych.

Lipsk i Polskę coś łączy

Lotnisko w Lipsku nie pierwszy raz było celem potencjalnego ataku. 19 lipcu 2024 roku obywatel Litwy A. Sz. wysłał z Wilna cztery przesyłki za pośrednictwem firm kurierskich DHL i DPD. Jedna z własnoręcznie wykonanych bomb wybuchła tuż przed załadunkiem w centrum logistycznym DHL. Paczka miała trafić do samolotu lecącego z Wilna przez Lipsk do Wielkiej Brytanii.

21 lipca przesyłka wybuchła i zapaliła się w ciężarówce jadącej przez Polskę. Dobę później eksplozja nastąpiła w magazynie DHL w Birmingham. Ostatni pakunek, który również odkryto w Polsce, nie wybuchł z powodu awarii mechanizmu.

Rosja działa na wielu frontach – nie tylko militarnym w Ukrainie, ale jest aktywna również w cyberprzestrzeni i „testuje” różne rozwiązania oraz możliwości poszczególnych państw. Wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek mówił w lipcu, że Polska musi przygotować się na wzmożoną aktywność FR w naszym kraju.

– Możemy się tylko spodziewać, że mogą się pojawiać incydenty o charakterze sabotażu, o charakterze również odbywających się zagrożeń w cyberprzestrzeni, ale mogą się także pojawić zagrożenia infrastruktury krytycznej – tłumaczył w Dęblinie.

W tym kontekście takie wpisy, jak ten Panasiuka, mogą być bardzo niebezpieczne i potwierdzać tezę, że „Rosja naprawdę już tu jest”.

Źródła

  1. theguardian.com

  2. Eurojust

  3. Facebook

  4. X

Nasi autorzy