Granaty i drony, czyli „witaj szkoło” po rosyjsku

W Federacji Rosyjskiej miliony uczniów zetkną się z nowym programem nauczania. Już teraz w ramach lekcji bawią się w musztrę, rzucanie granatami, a nawet symulowane rozminowywanie terenu.

Granaty i drony, czyli „witaj szkoło” po rosyjsku
fot. Andrei Bok/SOPA/LightRocket/Getty Images

Zmiany w rosyjskiej edukacji można było zauważyć już w 2022 roku po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Już wówczas wprowadzono zajęcia o nazwie „Rozmowy o ważnych sprawach”, które w oficjalnej narracji miały być lekcjami podobnymi do WOS z dodatkami historii. W rzeczywistości stały się one jednym z głównych sposobów, w jaki państwo wprowadza wojnę, „tradycyjne wartości” i lojalność wobec reżimu bezpośrednio do szkół.

Oficjalny dyskurs wojenny ma stać się normą

Kolejna „reforma” nadeszła w 2024 roku, gdy stary przedmiot z zakresu ochrony ludności został zastąpiony „Podstawami bezpieczeństwa wewnętrznego i obrony”, czyli przedmiotem obejmującym podstawowe zagadnienia z zakresu szkolenia wojskowego.

Rosyjscy urzędnicy promują również praktyczne warsztaty z obsługi dronów w szkołach i szkołach średnich, łącząc je z nowym programem nauczania, skoncentrowanym na obronności.

Nowe, ujednolicone podręczniki historii zawierają oficjalną narrację „specjalnej operacji wojskowej”. To właśnie jest główny cel zmiany: szkoły nie mają już ograniczać się do przekazywania informacji. Mają sprawić, by oficjalny dyskurs wojenny stał się normą.

Śmigło ukraińskiego drona w nagrodę

Od początku 2025 roku w rosyjskich przedszkolach na rozkaz Władimira Putina, masowo organizuje się „zabawy wojskowo-patriotyczne”. Takie działania mają na celu wpojenie dzieciom gotowości do walki za ojczyznę. Pod pretekstem edukacji patriotycznej dzieci uczestniczą w grach takich jak „Żarnica”, gdzie uczą się musztry, rzucania granatami, a nawet symulowanego rozminowywania terenu.

Zgodnie z doniesieniami publikowanymi na platformie VKontakte, w wielu miastach w Rosji organizowane są konkursy wojskowe dla przedszkolaków. W Niżniekamsku (Tatarstan) dzieci rywalizowały między innymi w rzucaniu granatami i opatrywaniu rannych.

W przedszkolu numer 423 w Czelabińsku odbyła się „lekcja odwagi”, na której dzieci mogły bawić się replikami karabinów, granatników i pistoletów, a także oglądać zestrzelony ukraiński dron. Gościem specjalnym był „weteran wojenny” Dmitrij Galejew, który opowiadał dzieciom o „bohaterskich czynach” rosyjskich żołnierzy.

ZOBACZ TAKŻE: Jak Rosja werbuje studentów z okupowanej Ukrainy

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Są już ranni nauczyciele

W sierpniu niezależny portal Meduza informował, że w rosyjskich szkołach i przedszkolach odbywają się ćwiczenia antyterrorystyczne z udziałem dzieci.

W szkole pod Moskwą podczas ćwiczeń rannych zostało czterech nauczycieli.

Putinowska Rosja organizuje także kolonie dla dzieci, podczas których uczniowie szkół podstawowych przechodzą „specjalne szkolenie” z imitacjami kałasznikowów czy atrapami granatów. Starsza młodzież ćwiczy z prawdziwą bronią. Opiekunami, na tych militarnych koloniach, są żołnierze, którzy wrócili z frontu w Ukrainie.

Ćwiczenia wojskowe dla 11-latków

Pojawiają się także pomysły, by w obowiązkowych ćwiczeniach wojskowych brały udział już 11-letnie dzieci.

Wiktor Wołodacki, deputowany Dumy Państwowej z ramienia partii Jedna Rosja, zaproponował wprowadzenie obowiązkowego szkolenia wojskowego już od piątej klasy szkoły podstawowej. Argumentował, że Rosja powinna przygotowywać młode pokolenie do obrony kraju na wypadek możliwego konfliktu z państwami NATO. W rozmowie z rosyjskim portalem News.ru odwołał się do pojawiających się na Zachodzie ocen, według których Rosja może odzyskać zdolność do konfliktu z NATO pod koniec obecnej dekady.

„Jeśli mówi się, że około 2030 roku Rosja będzie gotowa do wojny z NATO i Europą, to musimy już dziś przygotowywać młodzież do obrony Ojczyzny” – powiedział deputowany Wiktor Wołodacki.

fot. T.Kasumov/Anadolu/Getty Images
fot. T.Kasumov/Anadolu/Getty Images

Reżim kształtuje podporządkowanych ideologii obywateli

Jak podaje portal TVP.Info, eksperci ostrzegają, że wczesne oswajanie dzieci z bronią oraz wojskowym trybem życia może prowadzić do normalizacji przemocy i braku wrażliwości na brutalność. Psychologowie dziecięcy podkreślają, że uczestnictwo w tego typu zajęciach może mieć długofalowy wpływ na psychikę dziecka, prowadząc do skłonności do agresji lub podporządkowania się autorytarnej ideologii.

Przeczytaj również: Rosyjski deputowany: dzieci powinny przygotowywać się do wojny z NATO

Źródła

  1. Portal Sprawdzamto.pl

  2. Portal Veridica.ro

  3. Portal TVP.Info

Nasi autorzy