We wrześniu 2024 r. w Libanie eksplodowały tysiące pagerów używanych przez Hezbollah. Dzień później doszło do kolejnych eksplozji, m.in. krótkofalówek. W obu falach zginęło 39 osób, a ponad 3,4 tys. zostało rannych. W listopadzie 2024 r. rzecznik Benjamina Netanjahu potwierdził, że izraelski premier zatwierdził operację z pagerami.
Ta bezprecedensowa operacja stała się później jednym z elementów teorii spiskowej dotyczącej zabójstwa Charliego Kirka.
Strzał na uniwersytecie
Charlie Kirk siedział pod namiotem na otwartym dziedzińcu Utah Valley University w Orem w stanie Utah. Odpowiadał na pytania publiczności. Rozmowa dotyczyła masowych strzelanin i osób transpłciowych. Jeden z uczestników zapytał go, ilu transpłciowych Amerykanów było sprawcami masowych strzelanin w ciągu ostatnich 10 lat. Kirk odpowiedział: „Zbyt wielu”. Gdy rozmówca dopytał o ogólną liczbę takich strzelców, Kirk odpowiedział: „wliczając czy nie wliczając przemocy gangów?”. To były jego ostatnie słowa. Chwilę później padł pojedynczy strzał.
Było to wydarzenie Turning Point USA inaugurujące trasę „American Comeback Tour”. Uczestniczyło w nim około 3 tys. osób. Pocisk ranił Kirka w szyję. Został przewieziony do Timpanogos Regional Hospital, gdzie stwierdzono jego śmierć. Miał 31 lat. Po strzale napastnik uciekł. W zalesionym terenie w pobliżu kampusu znaleziono karabin powtarzalny Mauser Model 98 kalibru .30-06 z zamontowaną lunetą. Według prokuratury była to broń użyta do zabójstwa Kirka.
Izraelski wybuchowy mikrofon
Tyler Robinson nie zabił Kirka – przynajmniej według jednej z popularnych teorii spiskowych dotyczących zamachu. Zgodnie z nią za śmierć aktywisty miała odpowiadać bomba zamontowana w bezprzewodowym mikrofonie RØDE, którego nadajnik Kirk miał pod koszulką.
Z teorią wiąże się również historia naszyjnika z krzyżykiem, który po śmierci Kirka trafił do jego żony Eriki. Candace Owens sugerowała, że przekazanie go rodzinie pozwoliło usunąć przedmiot, na którym mogły znajdować się ślady materiałów wybuchowych. Dźwięk słyszany podczas zamachu miał być natomiast odgłosem miniaturowej bomby albo strzałem oddanym w tym samym czasie, aby zamaskować detonację.
Jednym z głównych autorów teorii „eksplodującego mikrofonu” jest Jon Aaron Bray, amerykański inżynier i przedsiębiorca zajmujący się przemysłowymi systemami CO₂. Po zabójstwie Kirka uruchomił projekt EPICENTER, w którym publikuje własne analizy nagrań z zamachu. Bada m.in. ścieżki dźwiękowe, ruch ubrania i naszyjnika oraz możliwe źródła dźwięku. Publicznie dostępne informacje nie potwierdzają, by miał kwalifikacje z zakresu medycyny sądowej, balistyki sądowej, badania pozostałości materiałów wybuchowych czy akustyki kryminalistycznej.
Bray twierdzi, że na nagraniach można wyodrębnić osobne zdarzenie akustyczne pod namiotem Kirka, które interpretuje jako detonację. Jego zdaniem również ruch mikrofonu, ubrania i naszyjnika nie odpowiada skutkom samego trafienia pociskiem. Na tej podstawie rozwija hipotezę o zmodyfikowanym mikrofonie RØDE z niewielkim ładunkiem kierunkowym.
Zwolennicy teorii „eksplodującego mikrofonu” wskazują jednak na kilka innych elementów, które ich zdaniem podważają wersję przedstawianą przez śledczych.
Z tej odległości nie dałoby się trafić bez dużego doświadczenia
Zamachowiec miał według ustaleń prokuratury strzelać z karabinu Mauser Model 98 z lunetą, amunicją kalibru .30-06. Dach, z którego według śledczych oddano pojedynczy strzał, znajdował się około 130 m od Kirka. Internetowi krytycy oficjalnych ustaleń twierdzą, że Robinson nie miał wystarczającego doświadczenia strzeleckiego, by trafić tak celnie z tej odległości.
– Strzał z tej odległości, z karabinu wyposażonego w lunetę, do siedzącego nieruchomo celu jest dość prosty – powiedział SprawdzamTo.pl Aleksander Król, strzelec i handlowiec bronią oraz amunicją. – W takich warunkach nawet osoba bez większego doświadczenia byłaby w stanie celnie trafić. Dobry, wytrenowany strzelec mógłby bez problemu być celny nawet z 600 metrów.
Ruch ubrania i dźwięk mają dowodzić eksplozji
Zwolennicy teorii wskazują również na – ich zdaniem – nienaturalny przy postrzale ruch koszulki, naszyjnika i elementów mikrofonu. Spod ubrania, na skutek eksplozji, miał się rzekomo wydobywać gaz lub dym. Analiza filmów ma podobno wskazywać również na osobny impuls akustyczny, charakter reakcji ciała i sposób krwawienia.
Prosto do internetu
Teorię „eksplodującego mikrofonu” spopularyzowała Candace Owens, amerykańska prawicowa komentatorka i podcasterka. W przeszłości była związana z Charliem Kirkiem i Turning Point USA – dołączyła do organizacji w 2017 r. i pracowała w niej do 2019 r. Później związała się z konserwatywnym The Daily Wire, z którym rozstała się w 2024 r.
Po zabójstwie Kirka Owens stała się jedną z najważniejszych osób promujących alternatywne teorie dotyczące jego śmierci. Kwestionuje sprawstwo Tylera Robinsona i sugerowała udział osób z otoczenia Kirka oraz Turning Point USA. Z czasem zaczęła też podważać rolę Eriki Kirk, żony zabitego.
W najbardziej rozbudowanej wersji promowanej przez Owens narracji za zabójstwem miał stać Izrael. Jednym z elementów tej teorii jest podobieństwo domniemanego użycia wybuchowego mikrofonu do izraelskiej operacji z pagerami w Libanie.
Materiały Owens dotyczące śmierci Kirka osiągnęły ogromne zasięgi. WIRED szacuje, że łącznie zebrały setki milionów wyświetleń.
Od poparcia do krytyki Izraela
Charlie Kirk nigdy nie stał się propalestyńskim aktywistą. Nie był też wrogiem Izraela. Zaczynał od fanatycznego wspierania tego państwa. W latach 2018–2019 można było go wręcz nazwać jego rzecznikiem. W maju 2018 r. brał udział w kontrowersyjnym otwarciu ambasady USA w Jerozolimie. Podczas kolejnej wizyty w Izraelu, w marcu 2019 r., mówił: „Jestem bardzo proizraelski […] i całe życie broniłem Izraela”. Łączył to poparcie ze swoim ewangelikalnym chrześcijaństwem.
W kwietniu 2025 r. publicznie starł się z byłym ambasadorem USA w Izraelu Davidem Friedmanem. Kirk argumentował, że uznawanie antysemityzmu za wystarczającą podstawę do cenzurowania lub karania krytyków Izraela może prowadzić do tłumienia legalnej debaty politycznej.
Kilka tygodni później wysłał siedmiostronicowy list do Benjamina Netanjahu. Podkreślał w nim swoją „dogłębną miłość do Izraela i narodu żydowskiego”, ale jednocześnie ostrzegał, że Izrael przegrywa wojnę informacyjną i traci poparcie młodych Amerykanów, również związanych z ruchem MAGA.
Pisał, że wszystko, co zawarł w liście, wynika z „dogłębnej miłości do Izraela i narodu żydowskiego”. Nie był to list odrzucający jego dotychczasowe poparcie dla tego państwa. Kirk ostrzegał Netanjahu, że kraj przegrywa wojnę informacyjną i traci względy u młodych Amerykanów, także w środowiskach MAGA.
Po izraelskich atakach na Iran w czerwcu 2025 r. Kirk przekonywał z kolei, że wojna Izraela nie powinna automatycznie stawać się wojną Stanów Zjednoczonych. Stał się jednym z rozpoznawalnych głosów amerykańskiej prawicy ostrzegających przed bezpośrednim zaangażowaniem USA w konflikt.
Latem napięcia narastały. Kirk umożliwiał w ramach wydarzeń Turning Point USA publiczną debatę między zwolennikami i krytykami polityki Izraela. Podczas prywatnego spotkania konserwatywnych działaczy i influencerów w Hamptons Izrael, wojna w Gazie i spory wokół Tuckera Carlsona należały do omawianych tematów. Candace Owens przedstawiała później to spotkanie jako próbę wywarcia presji na Kirka. Część jego uczestników zaprzeczała takiemu opisowi.
Jeszcze 6 sierpnia Kirk deklarował jednoznaczne poparcie dla Izraela. Jednocześnie skarżył się, że część proizraelskich działaczy traktuje nawet niewielkie różnice zdań jak zdradę.
Dwa dni przed zabójstwem napisał na prywatnej grupie WhatsApp:
„Właśnie straciłem kolejnego dużego żydowskiego darczyńcę. 2 mln dolarów rocznie, bo nie odwołamy Tuckera [Carlsona]”.
Autentyczność ujawnionego zrzutu ekranu potwierdził rzecznik Turning Point USA Andrew Kolvet.
Konflikt był. Dowodów na spisek nie ma
Kirk rzeczywiście zaczął mocniej krytykować niektóre działania Izraela, sprzeciwiał się próbom ograniczania debaty na ten temat i skarżył się na naciski ze strony proizraelskich darczyńców. Wiadomo też, że co najmniej jeden duży sponsor wycofał wielomilionowe roczne wsparcie w związku z odmową odcięcia się Turning Point USA od Tuckera Carlsona. Nie przedstawiono jednak wiarygodnych dowodów łączących izraelskie władze, służby czy osoby finansujące organizację z zabójstwem Kirka.
Rzeczywiste napięcia wokół jego stosunku do Izraela stały się dla zwolenników teorii spiskowej gotowym „motywem”, brakującym klockiem, do którego zaczęli dokładać kolejne: Mossad działający rzekomo na zlecenie „żydowskiego lobby”, doświadczenie Izraela z operacją z wybuchowymi pagerami, a w konsekwencji teorię o bombie ukrytej w mikrofonie.