manipulacja

To nie Azow otwiera ośrodek w Warszawie, a organizacja weteranów

Ukraińskie stowarzyszenie Korpus Weteranów zapowiedziało utworzenie w Warszawie ośrodka dla byłych wojskowych i ich rodzin. W sieci przedstawiono to jako „otwarcie ośrodka Azowa” i wejście do stolicy „jednostki militarnej” ukraińskich „faszystów”.

To nie Azow otwiera ośrodek w Warszawie, a organizacja weteranów
fot. Alexey Furman/Getty Images

Alarm w tej sprawie podniósł na platformie X Tomasz Maciejczuk. To Polak, który w przeszłości był wolontariuszem w Donbasie, a potem dostał zakaz wjazdu na Ukrainę. Występuje jako komentator w rosyjskich mediach, a na X publikuje treści uderzające w Ukrainę.

„UWAGA! Azow otwiera ośrodek w Warszawie!” – napisał 16 września.

Wpis zilustrował grafiką z logo Azowa, herbem banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B) oraz fotografią Andrija Biłeckiego, dowódcy 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy wywodzącego się z ruchu azowskiego. „Azow otwiera swój pierwszy ośrodek poza Ukrainą w Polsce” – twierdzi grafika.

Post w przeszło dobę wyświetlono blisko 120 tys. razy. Udostępniło go tysiąc innych kont, w tym były premier Leszek Miller. „Faszyści z Azowa w Warszawie” – napisał, a jego wpis z kolei wyświetlono blisko 60 tys. razy. „Co to jest? Gdzie są służby?” – pyta warszawski okręg Konfederacji Korony Polskiej. „Obca organizacja militarna Ukrainy wchodzi do stolicy Polski”, „Dlaczego mamy pozwalać na powstawanie placówek jawnie deklarujących działanie dla obcego państwa?” – pytają inni udostępniający. Są wśród nich konta ozdobione flagą Rosji, które opisują sprawę, zarzucając Ukraińcom zbrodnie na tle etnicznym.
 

fot. FB/LeszekMiller
fot. FB/LeszekMiller

Tylko czy w Warszawie rzeczywiście powstaje ośrodek Azowa? Czy będzie to placówka założona przez obcą organizację militarną? Czy za wszystkim stoją „faszyści”?

Kto otwiera ten ośrodek

Jak wskazał sam Maciejczuk, podstawą jego twierdzeń jest zapowiedź „Weterańskiego Korpusu”. Weterański Korpus – czy dokładniej: Korpus Weteranów – to ukraińska organizacja pozarządowa o charakterze społecznym. O tym, że przygotowuje ośrodek w Polsce, napisała w połowie września w mediach społecznościowych. Szczegóły ma ogłosić 19 września na Ukraińskim Festiwalu Rodzinnym UA FEST w Warszawie.

„19 września podczas UA FEST spotkamy się osobiście i opowiemy o naszym pierwszym ośrodku w Europie: dla kogo jest przeznaczony, jak będzie działał i jakie mamy dalsze plany” – czytamy w zapowiedzi zamieszczonej na Facebooku. Użyte w niej słowo „осередок” (oseredok) oznacza komórkę, oddział lub lokalny ośrodek organizacji.

Korpus wspiera weteranów oraz ich rodziny, a także bliskich osób poległych, zaginionych i wziętych do niewoli. Oferuje m.in. wsparcie psychologiczne i zawodowe. Za cel stawia sobie budowę „silnego i sprawiedliwego państwa”. „Tysiące weteranów jest gotowych aktywnie uczestniczyć w życiu cywilnym: zakładać małe firmy, szukać pracy w sektorze publicznym lub w przemyśle” – opisuje na swojej stronie.

Czy Korpus Weteranów to Azow?

Maciejczuk na X wspomina o „Weterańskim Korpusie”, pisząc, że jest on organizacją weteranów i nazywając go „azowskim”, a także twierdzi, że ośrodek otwiera właśnie Azow.

Jednostka szybko weszła w skład państwowej Gwardii Narodowej. W 2022 r. żołnierze Azowa bronili Mariupola, w tym kombinatu Azowstal. Obecnie z ruchem azowskim związane są dwie duże formacje wojskowe: 1. Korpus Gwardii Narodowej „Azow” oraz 3. Korpus Armijny Sił Zbrojnych Ukrainy, dowodzony przez gen. brygady Andrija Biłeckiego.

Korpus Weteranów powstał z inicjatywy środowiska 3. Korpusu Armijnego. Utworzenie stowarzyszenia ogłaszał w grudniu 2025 r. Biłecki, dowódca tego korpusu oraz twórca i pierwszy dowódca batalionu Azow w 2014 r. Korpus Weteranów jest więc silnie związany z wywodzącym się z Azowa środowiskiem 3. Korpusu, chociaż jednocześnie deklaruje otwartość na weteranów różnych jednostek ukraińskich Sił Obrony i działa na ich rzecz.

Werdykt: fałsz. Ze względu na genezę i związki personalne Korpus Weteranów jest związany ze szerzej rozumianym ruchem azowskim. Nie oznacza to jednak, że organizację pozarządową działającą na rzecz weteranów można utożsamiać z wojskowymi formacjami Azowa. Twierdzenie, że ośrodek otwiera Azow, wprowadza więc w błąd.

Czy ośrodek będzie prowadził działalność paramilitarną?

Wykorzystane przez Maciejczuka logo Azowa i podobizna Biłeckiego sugerują, że placówkę w Warszawie otwiera jednak nie cywilna organizacja, lecz jednostka wojskowa. I tak zostało to odebrane, na co wskazują komentarze o „obcej organizacji militarnej Ukrainy, która wchodzi do stolicy Polski”. Sam Maciejczuk domaga się zresztą wyjaśnień, czy ośrodek będzie prowadził „działalność polityczną, rekrutacyjną lub paramilitarną”.

Co wiemy o przygotowywanym ośrodku? Opisuje go grafika opublikowana przez stowarzyszenie. Dowiadujemy się z niej, że będzie to pierwszy ośrodek Korpusu Weteranów w Europie.

„To miejsce dla weteranów, wojskowych, ich rodzin oraz ludzi, którzy pracują dla Ukrainy i chcą pozostać w gronie swoich” – czytamy.

W Warszawie ma też działać projekt „Rodziny” skierowany do bliskich wojskowych i weteranów.

Werdykt: manipulacja. Ośrodka nie będzie prowadziła jednostka militarna, lecz organizacja pozarządowa. Nie ma dowodów, że placówka ma prowadzić działalność rekrutacyjną czy paramilitarną – deklarowany cel wskazuje na charakter społeczny i integracyjny. Jej rzeczywisty profil będzie można ocenić po rozpoczęciu działalności.

Czy ośrodek otwierają „faszyści”?

A czy za przygotowywanym ośrodkiem stoją „faszyści z Azowa”, jak sugeruje Leszek Miller, albo neonaziści, jak przedstawiają to inni użytkownicy X?

Tego rodzaju wpisy nawiązują do kontrowersji, które od lat towarzyszą Azowowi. Utworzony w 2014 r. batalion wywodził się ze środowisk skrajnie prawicowych. Jak czytamy w analizie OSW, trzon batalionu stanowili działacze skrajnie prawicowi i kibicowscy „ultrasi”, a jego pierwszy dowódca Andrij Biłecki posługiwał się w przeszłości rasistowską i antysemicką retoryką. Jednostka używała też symboli kojarzonych ze znakami z czasów III Rzeszy.

Z utworzonego w 2014 r. Azowa wyrósł szerszy ruch, z którego wywodzą się dziś dwie duże formacje wojskowe. OSW nazywa ruch azowski nacjonalistycznym. Zauważa, że zmienił on wykorzystywane symbole oraz złagodził dawną retorykę. Sam Biłecki od czasu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji coraz rzadziej pozwala sobie na wypowiedzi, które dawałyby asumpt do oskarżeń o skrajne poglądy, a oskarżenia o propagowanie nazizmu przedstawia jako element wymierzonej w niego rosyjskiej operacji informacyjnej.

Rzeczywiście, utożsamianie całego Azowa z faszyzmem czy nazizmem od lat stanowi jeden z głównych motywów rosyjskiej narracji wykorzystywanej do uzasadniania agresji na Ukrainę. „Faszystami” i „nazistami” Rosja określa przy tym znacznie szerzej ukraińskie wojsko i władze, uzasadniając inwazję rzekomą „denazyfikacją” Ukrainy.

Werdykt: manipulacja. Ruch azowski ma udokumentowane skrajnie prawicowe korzenie. Nie daje to jednak podstaw do utożsamienia z „faszystami” czy „neonazistami” utworzonego w 2025 r. stowarzyszenia weteranów. Organizacja w swoich oficjalnych deklaracjach nie odwołuje się do faszyzmu ani nazizmu, a działalność przedstawia jako wsparcie weteranów.

Źródła

  1. Wpis Tomasza Maciejczuka na X z 16 września 2026 r.

  2. Wpis Leszka Millera na X z 16 września 2026 r.

  3. Wpis Korpusu Weteranów na Facebooku z 16 września 2026 r.

  4. ГРОМАДСЬКА ОРГАНІЗАЦІЯ «ВСЕУКРАЇНСЬКЕ ОБ'ЄДНАННЯ "ВЕТЕРАНСЬКИЙ КОРПУС"» - strona internetowa

  5. Korpus Weteranów - dane rejestrowe

  6. OSW, Krzysztof Nieczypor, Armia nacjonalistycznego wzoru. Perspektywy polityczne ruchu azowskiego, 11 lutego 2026 r.

  7. DisInfo, The special military operation aims to end the Nazi regime in Kyiv

Nasi autorzy