manipulacja

Czarnek straszy dietą planetarną. Za rządów PiS zalecano ją w szkołach

Przemysław Czarnek powiedział w TV Republika, że ograniczanie mięsa w szkolnych stołówkach to ideologia, a dzieci przez nowe zasady wracają do domu głodne. Przepisy przewidują więcej potraw roślinnych, ale nie usuwają mięsa z jadłospisu. Sprawdzamy, co dokładnie zmieniono i co o takim modelu żywienia pisano, gdy Czarnek był ministrem edukacji, a władzę sprawował rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Czarnek straszy dietą planetarną. Za rządów PiS zalecano ją w szkołach
fot. PAP/Leszek Szymański, PAP/Lech Muszyński

Mięso nie znika ze szkół

Pani Nowacka już naprawdę nie ma co robić, zajmuje się także dietą naszych dzieci i wnuków w szkołach – oznajmił Przemysław Czarnek.

W dalszej części swojej wypowiedzi przekonywał, że „nie chodzi o zdrowie dziecka”, tylko o to, że mięso jest „straszne” i niebezpieczne dla planety. Twierdził także, że przez ratowanie planety dzieci chodzą głodne. 

Od 1 września 2026 roku obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia określające nowe zasady żywienia w placówkach oświatowych. Co najmniej raz w tygodniu ma być podana potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych, bez produktów odzwierzęcych. Jednocześnie przepisy wymagają podawania mięsa dwa razy w tygodniu i ryby co najmniej raz. Zatem dieta jest prawidłowo zbilansowana.  

Nie jest to dieta wegańska ani tym bardziej zakaz podawania mięsa. 

Formalnie rozporządzenie wydał minister zdrowia, a nie minister edukacji. Sama nazwa „dieta planetarna” nie pojawia się w treści aktu prawnego. Administracja używa jej do opisania zasad, które zwiększają udział produktów roślinnych i ograniczają mięso, ale go nie wykluczają.

fot. PAP/Maciej Kulczyński
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Zdrowie było jednym z powodów zmian

Przemysław Czarnek przedstawia sprawę tak, jakby jedynym powodem zmian była ochrona klimatu. Tymczasem NCEŻ, działające w strukturze państwowego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB, już 7 grudnia 2020 roku opublikowało tekst „Dieta planetarna a żywienie zbiorowe w szkole”.

Żywienie zbiorowe w placówkach oświatowych (...) powinno być prowadzone z zachowaniem zasad diety planetarnej – napisano.

W tekście NCEŻ wymieniono względy środowiskowe, ekonomiczne i edukacyjne, ale także zdrowie przyszłych pokoleń. Rekomendowano więcej strączków, warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych oraz ograniczenie mięsa i przetworów mięsnych.

Nowe przepisy mówią przy tym, że posiłki trzeba dobierać tak, aby pokrywały zapotrzebowanie dzieci na energię i podstawowe składniki odżywcze, zgodnie z aktualnymi polskimi normami żywienia.

Zalecenia były znane już za rządów PiS

Przemysław Czarnek został ministrem edukacji i nauki 19 października 2020 roku. Niespełna dwa miesiące później państwowe centrum rekomendowało stosowanie zasad diety planetarnej w szkolnych stołówkach. Nie był to wtedy obowiązek prawny, lecz oficjalna rekomendacja. 

Jednocześnie 5 lutego 2021 roku minister Czarnek mówił, że otyłość dzieci i młodzieży jest poważnym problemem. Zapowiadał program walki z otyłością, szkolenia nauczycieli WF i dodatkowe zajęcia sportowe.

Dziś jako ideologię przedstawia rozwiązania, których zasady państwowa instytucja rekomendowała, gdy jego partia była u władzy. W dostępnych materiałach nie ma też danych potwierdzających, że przez nowe przepisy dzieci chodzą głodne. Dlatego jego wypowiedź oceniamy jako manipulację.

Źródła

  1. nagranie z wypowiedzią Przemysława Czarnka

  2. FB, X

  3. NCEŻ, „Dieta planetarna a żywienie zbiorowe w szkole”, 7 grudnia 2020 r.;

  4. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 r.;

  5. Polsat News/PAP, 5 lutego 2021 r.

Nasi autorzy