„Chcą karać za słowa «to nie nasza wojna»?” – pytał jeden z użytkowników portalu X w odniesieniu do artykułu „Rzeczpospolitej” zatytułowanego „Będą nowe przestępstwa. Więzienie za publiczne negowanie ludobójstwa i wojny”.
„Rozumiem, że to będzie oczywiście dotyczyło każdej wojny? Czyli np. napaści USA na Iran również, prawda? Albo II wojny w Zatoce Perskiej? I że Ukraińcy za negowanie rzezi wołyńskiej też pójdą siedzieć, prawda?” – zastanawiał się dziennikarz Łukasz Warzecha.
Rozumiem, że to będzie oczywiście dotyczyło każdej wojny? Czyli np. napaści USA na Iran również, prawda? Albo II wojny w Zatoce Perskiej? I że Ukraińcy za negowanie rzezi wołyńskiej też pójdą siedzieć, prawda? pic.twitter.com/Eba52qoTNv
— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) September 10, 2026
W obu wpisach pojawiają się obawy i wątpliwości w kontekście równości traktowania wobec prawa. W komentarzach nie brakuje wątku ukraińskiego i pytań, czy potencjalne nowe przepisy będą dotyczyły również negowania rzezi wołyńskiej przez obywateli Ukrainy przebywających na terenie naszego kraju i podlegających polskiemu systemowi prawnemu. Uporządkujmy to.
Co to za projekt?
Mowa o projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny (nr projektu UC162), który znajduje się obecnie na etapie konsultacji publicznych i opiniowania. Komentowane przepisy jeszcze nie obowiązują.
Planowany termin przyjęcia projektu ustalono na pierwszy kwartał 2027 roku.
Chodzi o „pełne dostosowanie obowiązującego prawa do wymogów art. 1 ust. 1 decyzji ramowej Rady 2008/913/WSiSW z dnia 28 listopada 2008 r. w sprawie zwalczania pewnych form i przejawów rasizmu i ksenofobii za pomocą środków prawnokarnych, przez wprowadzenie odpowiednich zmian w Kodeksie karnym”. Proponowane zmiany są wynikiem zarzutów sformułowanych przez Komisję Europejską w związku z niewłaściwą tranzycją. „W wezwaniu do usunięcia uchybienia wskazano w szczególności na nieprawidłową implementację art. 1 ust. 1 lit. c oraz lit. d tej decyzji ramowej” – napisano o przyczynach proponowanych modyfikacji.
Art. 1 tejże decyzji określa przestępstwa na tle rasistowskim i ksenofobicznym
Lit. c oraz lit. d wskazują na konkretne działania wchodzące w skład katalogu przestępstw. Mowa w nich o publicznym aprobowaniu, negowaniu lub rażącym pomniejszaniu zbrodni ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości oraz zbrodni wojennych.
Nowe przestępstwa
W związku z tym w projekcie stawy o zmianie ustawy – Kodeks karny dodano bardzo konkretne paragrafy. Art. 117 § 4 k.k. będzie wprowadzał odpowiedzialność karną za publiczne i wbrew faktom zaprzeczanie ludobójstwu, wojnie napastniczej oraz zbrodniom przeciwko ludzkości, a także umniejszanie znaczenia wystąpienia wojny napastniczej.
Penalizowane będzie także publiczne i wbrew faktom zaprzeczanie stosowaniu środków masowej zagłady, dyskryminacji, niedopuszczalnym sposobom prowadzenia walk, zamachom na życie lub zdrowie jeńców wojennych i ludności cywilnej oraz innym naruszeniom prawa międzynarodowego i zamachom na dobra kultury oraz mienie. Karane będzie też przygotowywanie do wyżej wymienionych przestępstw.
Za złamanie wszystkich tych przepisów będzie grozić kara pozbawienia wolności do lat 3.
Prawo już jest, ale wymaga korekty
Kodeks karny w art. 117–125 penalizuje nawoływanie oraz publiczne pochwalanie wszczęcia lub prowadzenia wojny napastniczej, natomiast przepisy prawa nie mają zastosowania w przypadku negowania najpoważniejszych zbrodni, w tym ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. W uzasadnieniu napisano:
Dodano, powołując się na dorobek naukowy, że zaprzeczanie dokonanym zbrodniom stanowi jeden z elementów procesu, który może prowadzić do powtórzenia się tych zbrodni w przyszłości. Zmiana przepisów ma stanowić funkcję represyjną, ale także prewencyjną.
Nie chodzi o godzenie w wolność słowa, lecz o zapobieganie przekłamaniom historycznym
„Należy wyraźnie odróżnić negacjonizm od rewizjonizmu historycznego, który pozostaje integralną częścią rzetelnych badań naukowych. Zgodnie ze stanowiskiem doktryny, negacjonizm, choć przybiera formę wypowiedzi o charakterze historyczno-politycznym, uzyskuje swój negatywny wymiar poprzez świadome zniekształcanie i reinterpretowanie kluczowych wydarzeń historycznych w sposób sprzeczny z metodologią badań naukowych” – czytamy w dokumencie.
Przepisy dotyczące publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni oraz pochwalanie jej pozostaną bez zmian. To czyny zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.
Werdykt
Projekt wynika bezpośrednio z decyzji UE. Twierdzenia, że nie wszyscy będą równi wobec prawa i nie każda wojna napastnicza będzie traktowana tak samo, są bezpodstawne. Tego typu głosy oceniamy jako manipulację.
Aby móc zastosować nowe przepisy, będą musiały być spełnione określone przesłanki. Wypowiedź musi mieć charakter publiczny, być osadzona w kontekście i być niezgodna z prawdą oraz faktami udokumentowanymi historycznie. Samo powiedzenie „to nie nasza wojna”, tych przesłanek nie wypełnia.