Kogo kusi rozbiór ziem?
„The New York Times opublikował warunki, które Rosja postawiłaby na stole negocjacyjnym z Trumpem w sprawie pokoju: uznanie referendum aneksyjnego 4 regionów Donbasu, w tym Odessy, które będą służyć jako kanał dla Naddniestrza. Suwałki do Białorusi” – podał 6 września polski profil Geoekonomia, obserwowany na Facebooku przez 57 tys. ludzi.
Do wpisu dołączono mapę przedstawiającą, w jaki sposób Ukraina miałaby zostać podzielona. Wschodnia i południowa część tego kraju posłużyłyby do stworzenia Noworosji, zachód Ukrainy przypadłby Polsce, a dwa regiony na południowym zachodzie – Węgrom i Rumunii.
„Gdyby Polska przejęła tereny zaznaczone na niebiesko wraz z inwentarzem, byłaby to tragedia dla Polski!”, „Osłabienie Ukrainy też jest w interesie Polski”, „Sami Ukraińcy prosili się o rozbiór swojego pseudo państwa” – komentują osoby śledzące profil Geoekonomii, które wzięły tę informację za prawdziwą.
„Te Suwałki to już zamyśliłeś. Ale nie powiem, kusi odzyskanie naszych ziem” – nie dowierzali inni.
Wpis Geoekonomii jest przykładem identycznych lub bardzo podobnych do siebie postów, które pojawiły się w różnych mediach społecznościowych w niedzielę 6 września i były pisane w różnych językach, m.in. po włosku, angielsku, hiszpańsku, turecku, polsku i rosyjsku. Ich publikacja zbiegła się z rozmowami na temat pokoju w Ukrainie.
O czym rozmawiali w Moskwie?
W sobotę przedstawiciele administracji USA – specjalny wysłannik ds. pokoju Steve Witkoff oraz zięć prezydenta USA Jared Kushner – rozmawiali w Moskwie z Władimirem Putinem o warunkach zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, a dzień później pojechali do Kijowa. Kreml oceniał rozmowy jako konstruktywne, podając, że Amerykanie przywieźli „szereg pomysłów na możliwe ścieżki dojścia do porozumienia”. „Było kilka naprawdę nowych pomysłów. Omówiliśmy je” – powiedział w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Dlaczego chcą zabrać nam Suwałki?
Informację o tym, że jednym z rosyjskich warunków ma być oddanie Rosji Odessy, jako pierwsze opublikowało w niedzielę na X piszące po włosku konto Francesco Valerio Cantini. Wpis przetłumaczyła m.in. Geoekonomia.
Autor pierwotnego wpisu publikuje na X treści zbieżne z linią Kremla i często wymierzone w Ukrainę.
Swój niedzielny wpis rzekomo oparł na doniesieniach „The New York Times", a wśród warunków Putina wymienił przekazanie Białorusi Suwałk. Wywołało to szereg komentarzy Polaków. „Pomijam już rozbiór Ukrainy, ale co jest sprawiedliwego w tym, że Polska miałaby oddać Suwałki Białorusi?" – zastanawiał się jeden z komentujących. Inni łączyli sprawę z przesmykiem suwalskim, a więc fragmentem granicy polsko-litewskiej oddzielającym Białoruś od rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego.
Włoch zilustrował swój wpis mapą podzielonej Ukrainy z włoską legendą: niebieskim, fioletowym i zielonym opisano „tereny, które zostaną zwrócone” kolejno Polsce, Węgrom i Rumunii. Czerwonym oznaczono terytorium Noworosji, a okrojoną Ukrainę – kolorem żółtym.
Wpis z mapą stał się bardzo popularny – w niespełna dobę wyświetlono go 1,5 mln razy.
„Czy takie warunki pokoju przywieźli jankesi do Moskwy? Niektórzy mówią, że tak. Trump potrzebuje sukcesu przed nadchodzącymi wyborami” – komentowali mapę Polacy.
Gdzie Dombas i Odessa?
We wpisie Włocha i załączonej do niego mapie znaleźliśmy błędy. Autor napisał o „czterech regionach Donbasu”, chociaż Donbas zasadniczo obejmuje dwa obwody – doniecki i ługański. Prawdopodobnie chodziło o cztery obwody Ukrainy, których aneksję ogłosiła w 2022 r. Rosja: doniecki, ługański, zaporoski i chersoński.
Wbrew temu, co wynikało z posta, Odessa nie leży ani w Donbasie, ani w żadnym z czterech obwodów, których aneksję ogłosiła Rosja. Miasto jest stolicą obwodu odeskiego i leży nad Morzem Czarnym, choć na mapie umiejscowiono je nie nad morzem, a w głębi lądu.
O czym napisał The New York Times?
Wbrew twierdzeniom autora wpisu rzekomych warunków pokoju nie opisano w „The New York Times”. Amerykańska gazeta na bieżąco relacjonuje rozmowy pokojowe w sprawie Ukrainy, a w weekend zamieściła trzy materiały na ten temat. W żadnym z nich nie było mowy o oddaniu Rosji Odessy czy przekazaniu Suwałk Białorusi.
Publikacje NYT koncentrowały się na dotychczasowych negocjacjach, w tym 20-punktowym planie pokojowym. Dziennik zauważał, że do tej pory obie strony nie potrafiły dojść do porozumienia m.in. w sprawie kontroli nad wschodnią częścią Ukrainy.
Według źródeł kijowskiego korespondenta „Financial Times” Christophera Millera Amerykanie w weekend próbowali zmniejszyć różnice między Kijowem a Moskwą. Centralną kwestią pozostawała przyszłość Donbasu, którego większa część znajduje się pod rosyjską okupacją. Kijów nie chce się zgodzić na dobrowolne przekazanie Rosji reszty.
Plan Lenina czy propozycja Żyrinowskiego?
Dołączona do wpisów mapa również nie pochodzi z publikacji amerykańskiego dziennika.
Grafika krążyła w internecie co najmniej od sierpnia, gdy zamieszczono ją na Instagramie. Oznaczono ją logiem „World Today” (ang. świat dzisiaj), co może sugerować, że pochodzi z mediów. Przedstawia hipotetyczny rozbiór Ukrainy, nawiązując do propozycji rosyjskich polityków, którzy postulowali przekazanie ziem ukraińskich sąsiadom tego kraju.
Narracja ta jest rozpowszechniana od co najmniej 2014 r., gdy nieżyjący już rosyjski polityk Władimir Żyrinowski skierował do Polski, Rumunii i Węgier propozycje przeprowadzenia referendów na terenach Ukrainy, które w przeszłości należały do tych państw. Według tej narracji Polska miałaby otrzymać Kresy, chociaż polskie władze wspierają integralność terytorialną Ukrainy. Polscy politycy uznali propozycję za prowokację.
Jak zauważył w swojej analizie tej narracji think tank Carnegie zajmujący się polityką międzynarodową, twierdzenia o rozbiorze Ukrainy regularnie powtarzają rosyjskie władze.
„Logika Kremla zdaje się wynikać z tezy o «sztucznej» naturze ukraińskiej państwowości. Skoro Ukraina została «skonstruowana» przez Lenina w 1918 r., jak obecnie twierdzi Moskwa, to równie łatwo i legalnie można ją «zdekonstruować»: jej sąsiedzi mają prawo domagać się terytoriów Ukrainy, czemu Rosja się nie sprzeciwi. Co więcej, zrobiła już krok naprzód, ogłaszając aneksję czterech ukraińskich regionów” – czytamy w analizie Carnegie z 2022 r.