manipulacja

Mentzen dezinformuje w sprawie emerytur dla Ukraińców

Sławomir Mentzen przekonuje, że obywatel Ukrainy może przepracować w swoim kraju 35 lat, następnie przyjechać do Polski na miesiąc, zapłacić jedną składkę i po osiągnięciu wieku emerytalnego otrzymywać pełną dopłatę do polskiej emerytury minimalnej. Taki mechanizm rzeczywiście wynika z przepisów i umowy między Polską a Ukrainą, jednak polityk pomija warunki, od których zależy przyznanie dopłaty. 

Mentzen dezinformuje w sprawie emerytur dla Ukraińców
fot. PAP/Marian Zubrzycki

„Zapłaci jedną składkę”

Sławomir Mentzen mówił o tym podczas rozmowy poświęconej zasadom wypłacania emerytur cudzoziemcom.

Jeżeli na Ukrainie i łącznie w Polsce przepracuje tę odpowiednią wymaganą liczbę lat, ma prawo do polskiej emerytury.

Następnie polityk podał konkretny przykład:

Jeżeli obywatel Ukrainy będzie pracował na Ukrainie przez 35 lat, przyjedzie do Polski na miesiąc, na minimalnej krajowej przepracuje miesiąc, zapłaci jedną składkę na ubezpieczenie społeczne. Wróci tam do siebie do Ukrainy i po przekroczeniu 65 roku życia przyjedzie do Polski, okaże się, że zapłacił 1000 złotych składki na ubezpieczenie społeczne. Do końca życia będzie dostawał dopłaty do minimalnej polskiej emerytury.

W wypowiedzi polityka są elementy zgodne z prawdą, ale zastosowane przez niego uproszczenie zmienia sens przepisów.

fot. A.Widak/NurPhoto/Getty Images
fot. A.Widak/NurPhoto/Getty Images

Dwa państwa, czyli dwa świadczenia

Polska i Ukraina podpisały w 2012 roku umowę o zabezpieczeniu społecznym. Pozwala ona uwzględniać okresy ubezpieczenia z obu krajów przy ustalaniu prawa do świadczenia.

Nie oznacza to jednak, że ZUS z automatu przejmuje odpowiedzialność finansową za cały ukraiński staż. 

Polska instytucja wylicza świadczenie za okres pracy w Polsce, a ukraińska, analogicznie – za okres pracy w Ukrainie. Każde państwo wypłaca więc swoją część. To wynika wprost z umowy i tak wygląda praktyka wypłacania świadczeń. 

Natomiast zgodne z prawdą jest to, że w Polsce prawo do własnej emerytury może powstać nawet po opłaceniu jednej składki. Będzie to jednak bardzo niska kwota świadczenia. W opisanej wcześniej przez nas sprawie, świadczenie ZUS z 2243,78 zł polskich składek wyliczono na kwotę 13,86 zł emerytury. To jeszcze nie oznacza automatycznego dodatku do minimalnej emerytury wypłacanej przez ZUS.

Taka dopłata ma sztywne warunki

Umowa przewiduje ściśle określone warunki, które należy spełnić, żeby dopłatę uzyskać. Potrzebny jest odpowiedni łączny staż pracy: 20 lat w przypadku kobiety i 25 lat w przypadku mężczyzny. Do tego stażu mogą również zostać doliczone okresy ubezpieczenia z Ukrainy.

Biorąc pod uwagę powyższy przykład, kiedy mężczyzna przepracował 35 lat w Ukrainie, a potem miesiąc w Polsce, jego łączny staż może przekraczać wymagany próg. Niemniej jednak sam staż nie wystarczy do wypłaty konkretnej kwoty. ZUS bierze pod uwagę sumę świadczeń z Polski i Ukrainy. Dopłata może objąć tylko różnicę między tą sumą a polską emeryturą minimalną. 

To kluczowe rozróżnienie, o którym Mentzen w ogóle nie wspomina.

Wysokość dopłaty do emerytury stanowi zatem różnica pomiędzy kwotą najniższej polskiej emerytury a sumą polskiej emerytury i zagranicznej emerytury z państw umownych – wyjaśnia ZUS w odpowiedzi dla Sprawdzamto.

Kolejna sprawa, to miejsce zamieszkania. 

Do dopłaty uprawniona jest osoba mieszkająca w Polsce. 

Po przeprowadzce na stałe do Ukrainy dopłata nie przysługuje, choć polska część emerytury może być nadal wypłacana.

W praktyce przykład Mentzena wymaga więc spełnienia kilku precyzyjnie określonych warunków: 

  • Wnioskujący musi wykazać się odpowiednim stażem pracy
  • Suma świadczeń z obu krajów musi być niższa od obowiązującej w Polsce emerytury minimalnej
  • Ubiegający się o dopłatę musi osiągnąć wiek emerytalny 
  •  Uprawniony musi mieszać w Polsce

Nie działa to na zasadzie, którą opisuje Mentzen: miesiąc pracy w Polsce równa się dożywotnia polska emerytura minimalna.

Dopłata ta przysługuje wyłącznie osobom zamieszkałym w Polsce – podkreśla ZUS. Jak dodaje: „w przypadku zmiany państwa zamieszkania z Polski za granicę […] dopłata do minimum nie przysługuje”.

Rozwiązanie nie tylko dla Ukraińców

Umowy o zabezpieczeniu społecznym służą osobom, które pracowały w więcej niż jednym państwie. Polska ma podobne porozumienia także z innymi krajami, a w państwach Unii Europejskiej obowiązują przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Ten system działa od wielu lat.

Według danych ZUS w okresie od stycznia do maja 2026 roku dopłaty do najniższej emerytury otrzymywało 1,5 tys. obywateli Ukrainy. W tym czasie w Polsce było ubezpieczonych ponad 900 tys. Ukraińców.

fot.  PAP/Jacek Turczyk
fot. PAP/Jacek Turczyk

ZUS zaznacza, że narodowość nie zmienia zasad przyznawania świadczenia.

Zasady ustalania dopłaty do kwoty najniższej emerytury są takie same dla obywateli polskich, jak i cudzoziemców, z tym że cudzoziemcy dodatkowo przedkładają w ZUS dokument potwierdzający legalność pobytu w Polsce, np. kartę pobytu – wyjaśnia Zakład Ubezpieczeń społecznych.

Sławomir Mentzen prawidłowo wskazuje, że krótka praca w Polsce może prowadzić do uzyskania niewielkiej polskiej emerytury, a przy spełnieniu dodatkowych warunków także dopłaty. Pomija jednak wymagane warunki i przedstawia świadczenie jako automatyczny skutek opłacenia jednej składki. To jest manipulacja.

Źródła

  1. Sławomir Mentzen, nagranie z wypowiedzią o zasadach przyznawania emerytur obywatelom Ukrainy,

  2. Ustawa z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych,

  3. Umowa między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o zabezpieczeniu społecznym z 2012 roku,

  4. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, informacje dotyczące umów o zabezpieczeniu społecznym i sumowania okresów ubezpieczenia.

Nasi autorzy