manipulacja

Obcokrajowcy „nielegalnie wpływali” na polskie prawo? Sprawdzamy

Obcokrajowcy mogą wpływać na proces legislacyjny w Polsce poprzez nielegalne uczestnictwo w konsultacjach społecznych – czytamy w jednym z postów w mediach społecznościowych. Przykładem ma być storpedowana ustawa o obywatelstwie polskim. Sprawdzamy, jak jest naprawdę, bo w tym wpisie kryje się wiele fałszywych informacji.

Obcokrajowcy „nielegalnie wpływali” na polskie prawo? Sprawdzamy
fot. PAP/Darek Delmanowicz, X

„(...) opowiem o nielegalnym wpływie obcokrajowców na proces legislacyjny w Polsce” – rozpoczął wpis jeden z użytkowników portalu X.

Dowodem potwierdzającym tę tezę miał być udział cudzoziemców w konsultacjach społecznych na temat projektów ustaw o obywatelstwie polskim. 

Autor posta twierdził, że obywatele innych państw przebywający w Polsce (sądząc po fladze zamieszczonej na zaprezentowanej grafice, chodzi głównie o Ukraińców – red.) zorganizowali się za pośrednictwem Facebooka i Telegramu, aby wypowiedzieć się krytycznie o proponowanych zmianach w prawie. Jego zdaniem miał im do tego posłużyć Profil Zaufany.

„Z ok. 2500 opinii, jakieś 90% pochodziło od obcokrajowców” – przekonywał. I właśnie te 90 proc. głosów było negatywnych.

Na dołączonej do wpisu grafice podkreślił, że udział obcokrajowców i organizacji zagranicznych w konsultacjach społecznych jest niezgodny z prawem. Zaznaczył, że zdecydowana większość opinii pochodziła od osób o ukraińskich, białoruskich i rosyjsko brzmiących nazwiskach.

Wpis dot. udziału cudzoziemców w konsultacjach społecznych (fot. X.com)
Wpis dot. udziału cudzoziemców w konsultacjach społecznych (fot. X.com)

O jaką ustawę chodzi?

W ciągu roku pod konsultacje trafiły aż dwa projekty ustaw, które miały zaostrzyć kryteria przyznawania polskiego obywatelstwa. Jeden złożyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości (sygn. RPW/13478/2026) – przedstawicielem wnioskodawców był poseł Paweł Hreniak, drugi zaś był dziełem prezydenta Karola Nawrockiego (sygn. RPW/32133/2025). W żadnym z nich nie uzyskano 2,5 tys. opinii, jak wskazywał autor omawianego wpisu.

Bliżej tej granicy był projekt prezydencki – tu odnotowano 2301 opinii. Konsultacje odbyły się w okresie od 30 września do 30 października 2025 r. W przypadku projektu poselskiego w konsultacjach społecznych, które przeprowadzono w dniach 20 kwietnia–20 maja 2026 r., wzięły udział tylko 1242 osoby.

90 proc. opinii od obcokrajowców?

Można przyjąć, że ten wskaźnik jest prawidłowy. Na stronie internetowej Sejmu każdy, kto wyraził swoją opinię, podpisany jest z imienia i nazwiska. Większość danych rzeczywiście brzmi ukraińsko lub rosyjskojęzycznie. Nie jest jednak tak, że wszyscy Polacy, którzy zdecydowali się wziąć udział w konsultacjach, pozytywnie oceniali proponowane zmiany.

„Projekt wydłużający okres pobytu do 10 lat po uzyskaniu pobytu stałego jest nieuzasadniony i wprowadza w błąd opinię publiczną. W uzasadnieniu sugeruje się, że dziś cudzoziemiec musi mieszkać w Polsce jedynie 3 lata, tymczasem w rzeczywistości proces trwa minimum 8 lat: 5 lat legalnego pobytu przed uzyskaniem pobytu stałego oraz kolejne 3 lata po nim, a dodatkowo wymagana jest znajomość języka, stabilny dochód i lokal (...) Zamiast manipulować danymi i zaostrzać przepisy, należy usprawniać procedury i wspierać integrację cudzoziemców” – napisał jeden z Polaków. I nie był to głos odosobniony.

O podobnych problemach pisali też cudzoziemcy. Ich zdaniem realny czas oczekiwania na polskie obywatelstwo wynosi 8 lat.

„Uważam, że przyjęcie tego projektu tylko pogorszy sytuację cudzoziemców w Polsce, którzy wiążą swoją przyszłość z tym krajem, chcą tu mieszkać, płacić podatki i pomagać w jego rozwoju” – czytamy.

Warto zwrócić uwagę, że część wpisów wygląda, jakby była napisana na zasadzie „kopiuj–wklej”, co może sugerować, że te osoby rzeczywiście zmówiły się na innych kanałach komunikacji i wygłosiły identyczną opinię.

Kwestie obowiązujących przepisów poruszyliśmy już w artykule Czy państwo może odebrać cudzoziemcowi obywatelstwo? Mamy stanowisko MSWiA.

Konsultacje społeczne – zasady

„Uwagi może zgłosić każdy zainteresowany w imieniu swoim albo w imieniu osoby prawnej lub innego podmiotu niebędącego osobą prawną” – napisano na stronie Sejmu. Dodano, że niezbędne jest uwierzytelnienie np. przez ePUAP lub Profil Zaufany, a uwagi muszą być zgłoszone w języku polskim. Te systemy wymagają posiadania numeru PESEL, a nie wszyscy cudzoziemcy przebywający w Polsce mają takie dane. W praktyce nie każdy mógł zatem wziąć udział w konsultacjach. 

Nie ma też mowy o możliwości wzięcia udziału w konsultacjach przez „organizacje zagraniczne”.

„Zgłoszone uwagi są udostępniane w Systemie Informacyjnym Sejmu. Może się z nimi zapoznać każda zainteresowana osoba, w szczególności wnioskodawca projektu ustawy oraz posłowie. Dzięki temu mogą one zostać uwzględnione w trakcie prac legislacyjnych. (...)” – wyjaśniono na stronie Sejmu.

Co się teraz dzieje z projektami?

Zarówno projekt poselski, jak i prezydencki nie zostały oficjalnie wycofane. Pierwszy z nich 11 maja 2026 r. został skierowany do opinii Komisji Ustawodawczej. Wnioskodawcy zostali poproszeni o uzupełnienie uzasadnienia. To ostatnia wzmianka dotycząca tego projektu, jaką możemy znaleźć na stronie Sejmu.

Prezydencki projekt został skierowany do pierwszego czytania w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Było to już 4 listopada 2025 r. Od tego czasu brak nowych informacji.

Kluczowe zapisy nie zostały zmienione. Zarówno grupa posłów, jak i Karol Nawrocki nadal chcą wydłużenia okresu ubiegania się o polskie obywatelstwo z 3 do 10 lat.

Źródła

  1. Sejm

  2. Prezydencki projekt ustawy o zmianie ustawy o obywatelstwie polskim

  3. Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o obywatelstwie polskim

  4. X

Nasi autorzy