Pożar magazynu amunicji w Bułgarii. Śledczy sprawdzają rosyjski trop

Kolejny magazyn bułgarskiej firmy zbrojeniowej EMCO stanął w ogniu. Przedsiębiorstwo, które dostarczało broń Ukrainie, mówi o sabotażu. Władze sprawdzają, czy atak przeprowadzili Rosjanie. Wcześniejsze śledztwa dają powody, by potraktować tę wersję jako najbardziej prawdopodobną.  

Pożar magazynu amunicji w Bułgarii. Śledczy sprawdzają rosyjski trop
fot. X

EMCO i bułgarska broń dla Ukrainy

EMCO działa od 1992 roku. W zakładach w Triawnie i Montanie produkuje m.in. amunicję artyleryjską i czołgową oraz moździerze. Firma jest jednym z bułgarskich eksporterów uzbrojenia. Ma odbiorców w Europie, Azji i Afryce.

Jej produkcja trafiała również do Ukrainy. „Financial Times” opisywał EMCO jako producenta znacznej części bułgarskiej amunicji standardu radzieckiego wysyłanej do Kijowa.

O skali znaczenia całej bułgarskiej zbrojeniówki mówiła w sierpniu 2025 roku Ursula von der Leyen. 

Według szefowej Komisji Europejskiej na początku wojny jedna trzecia broni używanej w Ukrainie pochodziła właśnie z Bułgarii.

Ursula von der Leyen i Rosen Dimitrov Zhelyazkov fot. T.Monasse/Getty Images
Ursula von der Leyen i Rosen Dimitrov Zhelyazkov fot. T.Monasse/Getty Images

Otrucie właściciela Firmy zbrojeniowej EMCO i eksplozje 

Emilian Gebrew jest bułgarskim przedsiębiorcą i właścicielem EMCO. Jeszcze w czasach komunizmu pracował w państwowej firmie Kintex, zajmującej się eksportem broni. W 1992 roku założył EMCO i rozpoczął działalność pod własnym szyldem.

28 kwietnia 2015 roku Gebrew zasłabł podczas kolacji z polskimi partnerami biznesowymi w hotelu Marinella w Sofii. Zapadł w śpiączkę i trafił do szpitala w stanie krytycznym.

Według dokumentów śledztwa opisanych przez portal Bellingcat (międzynarodowy zespół dziennikarzy i badaczy, który prowadzi śledztwa, analizując m.in. ogólnodostępne zdjęcia, nagrania i dokumenty) truciznę miano nanieść na klamki samochodów w garażu przy biurze EMCO. Monitoring zarejestrował mężczyznę w kapeluszu i czarnych rękawiczkach. Zatrzymywał się przy autach, którymi poruszali się Gebrew i szef produkcji jego firmy. Kamery nie uchwyciły jednak, co dokładnie robił. Śledczy nie ustalili tożsamości mężczyzny z nagrania.

Gebrew przeżył i w połowie maja wyszedł ze szpitala. Jednak 28 maja, podczas pobytu nad morzem, objawy zatrucia wróciły. Syn zawiózł go z powrotem do szpitala w Sofii. Śledczy wiązali ten epizod z kolejną próbą otrucia. Z danych zebranych przez Bellingcat oraz The Insider (niezależny portal tworzony przez rosyjskich dziennikarzy, którzy ujawniają m.in. operacje rosyjskich służb specjalnych, korupcję i dezinformację.) wynikało, że kilka dni wcześniej do Bułgarii ponownie przyjechali oficerowie GRU, których dziennikarze powiązali z pierwszym – kwietniowym zamachem na szefa EMCO.

Emilian Gebrew, właściciel EMCO fot. D.KYOSEMARLIEV/Reuters/Forum
Emilian Gebrew, właściciel EMCO fot. D.KYOSEMARLIEV/Reuters/Forum

W styczniu 2024 roku prokuratura w Sofii poinformowała o wydaniu europejskich nakazów aresztowania sześciu obywateli Rosji.

Ostrożne wypowiedzi przedstawicieli firmy produkującej broń

10 sierpnia 2026 r. kolejny pożar wybuchł w magazynie EMCO koło Triawny. Przedstawiciel kierownictwa tej firmy Sławczo Dimiew mówił wówczas:

Nie mamy absolutnie żadnych informacji wskazujących na ingerencję z zewnątrz – jego słowa przytoczyła agencja prasowa BTA. 

Jedną z rozważanych przyczyn był samozapłon. Niemniej jednak Dimiew mówił, że bez oględzin i analiz nie da się ustalić, co dokładnie się stało. 

Wrześniowy pożar. Podpalenie?

11 września tego roku, około godziny 23 czasu bułgarskiego zapalił się magazyn nr 12 w Gorni Wyrpiszta. Potem nastąpiła eksplozja. Nikt nie ucierpiał. Prokuratura w Gabrowie poinformowała następnego dnia o śledztwie w kierunku podpalenia. 

Przyczyna pożaru i wysokość szkód zostaną ustalone poprzez zlecenie niezbędnych ekspertyz – podano w komunikacie.

Minister spraw wewnętrznych Iwan Demerdżijew podniósł kwestię zabezpieczeń magazynów. 

Iwan Demerdżiew, minister spraw wewnętrznych fot. G.Paleykov/NurPhoto/Getty Images
Iwan Demerdżiew, minister spraw wewnętrznych fot. G.Paleykov/NurPhoto/Getty Images

Poziom ochrony tych obiektów trzeba podnieść wszędzie oraz przeprowadzić kontrole – powiedział minister reporterom kanału telewizyjnego NOVA.

EMCO przedstawiło własne stanowisko. Według firmy magazyn od miesięcy nie był używany, a kontrole MSW nie wykazały naruszeń. Władze przedsiębiorstwa tym razem zaliczyły pożar do serii sabotaży wymierzonych w bułgarski przemysł obronny. 

Nie ma podstaw, by przypuszczać, że ten przypadek jest inny – przekazał bułgarskiej agencji prasowej przedstawiciel EMCO.

Minister potwierdza rosyjski trop

13 września śledczy weszli na teren eksplozji. Tego dnia szef resortu spraw wewnętrznych Demerdżijew odniósł się w radiu BNR do wersji rosyjskiego udziału.

Rosjanie? Tej wersji w żaden sposób nie wykluczamy – podkreślił minister. 

Członek rządu wyjaśnił, że rosyjski trop jest sprawdzany przy obu pożarach. Po drugim wybuchu jeszcze dokładniej, ponieważ okoliczności są zasadniczo różne. Śledczy porównują też sprawę z dowodami z innych podobnych zdarzeń w Bułgarii i za granicą. Dotychczas nie ujawniono ustaleń rozstrzygających, kto i w jaki sposób doprowadził do wrześniowego pożaru. 

Źródła

  1. Reuters 12 września 2026 r.

  2. Bułgarskie Radio Narodowe, 13 września 2026 r.

  3. Bellingcat, 4 września 2020 r.

  4. Sofiańska Prokuratura Miejska, 30 stycznia 2024 r.

  5. Bułgarska Agencja Telegraficzna, 10 sierpnia 2026 r.

  6. Prokuratura Okręgowa w Gabrowie, 12 września 2026 r.

  7. NOVA (bułgarska stacja telewizyjna, 12 września 2026 r.

  8. Bułgarska Telewizja Narodowa, 12/13 września 2026 r.

Nasi autorzy