Rasizm i uprzedzenia. Uwaga na tę wersję „Muminków”

W mediach społecznościowych można natknąć się na rasistowską i antyimigracyjną wersję „Muminków”. Ostrzegamy przed tego typu treściami – chociaż nadal jest to bajka, nie jest przeznaczona dla dzieci!

Rasizm i uprzedzenia. Uwaga na tę wersję „Muminków”
fot. X

„Muminki. Koloryzowane” – zaznaczył jeden z użytkowników portalu X w opisie do opublikowanego przerobionego odcinka popularnej dziecięcej bajki. Jego post wyświetlono ponad 100 tys. razy. Podobny filmik znajdziemy na profilu polityka Konfederacji Pawła Usiądka.

„Ktoś stworzył alternatywną, stylizowaną na «współczesną Europę» wersję Muminków. Zgadzacie się z jego wizją?” – napisał działacz.

„Wizja autora” jest rasistowska i antyimigracyjna. 

Na wioskę Muminków napadli muzułmańscy imigranci, którzy uwięzili „białych” mieszkańców. Domy splądrowali i spalili, domowników porwali i uwięzili, spokojną do tej pory dolinę zaśmiecili i zrównali z ziemią. Wszystko to w oprawie wesołej piosenki znanej z czołówki kreskówki, do której napisano nowe słowa w języku arabskim. Główny motyw przeróbki stanowi wers „Allahu Akbar”.

„Muslimki” – taką nieoficjalną nazwę otrzymała ta animacja.

Alternatywne „Muminki” – wykorzystano AI

Narzędzie do wykrywania AI Hive oceniło, że z prawdopodobieństwem 72,1 proc. to nagranie zostało wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. W filmiku wykorzystano oryginalną czołówkę, ścieżkę dźwiękową i niektóre ujęcia, a także „wystylizowano” tak, by obraz nie odbiegał od możliwości technologicznych lat 90. (oryginalny serial miał premierę w 1990 r., w Polsce w 1993). Niektóre z kopii zawierają znak wodny jednej ze stron do tworzenia wideo.

Nie udało nam się ze 100-procentową pewnością ustalić, kto jest autorem filmiku. Najwcześniejszy znaleziony post na portalu X pojawił się 8 września na koncie użytkownika o fińsko brzmiącym imieniu i nazwisku, Mikko Pikarainen. To być może miało dodać mu autentyczności, bo serial „Muminki” to bajka powstała w koprodukcji japońsko-fińsko-holendersko-francuskiej na podstawie książek fińskiej pisarki Tove Jansson.

Komentarz autora

Tego typu wrzutki są bardzo niebezpieczne. 

„Muminki” do dziś są bardzo popularne, poszczególne odcinki polskiej wersji językowej obejrzano ponad 5 mln razy, a w sklepach trwa festiwal produktów nawiązujących do tej bajki. Przedstawia ona świat niepozbawiony problemów, ale w którym najważniejszymi wartościami są miłość, przyjaźń i rodzina. To dzięki bliskim jesteśmy w stanie pokonać wszystkie trudności.

Czego dowiadujemy się z omawianej tu wersji? Że świat dzieli się na „czarnych” i „białych”. I istnieje w nim jasny podział – ci pierwsi są źli, drudzy dobrzy, bo przecież takie były Muminki. Że muzułmanie to terroryści, a migranci doprowadzą do upadku całych miast.

Przestrzegamy rodziców przed tego typu „bajkami”. 

One nie są przeznaczone dla dzieci i nie powinny trafić do najmłodszych. Na szczęście nie są ogólnodostępne na platformach streamingowych i na YouTubie. Trzeba ich trochę poszukać, by na nie natrafić, ale nie zalecamy poszukiwań.

Podajemy ten przykład jako ostrzeżenie, że i takie treści pojawiają się w mediach społecznościowych. I będą się pojawiać, bo sztuczna inteligencja jest coraz łatwiej dostępna i „prostsza w obsłudze”, a dzieci są najłatwiejszym celem – uczą się bardzo szybko, chłoną rzeczywistość także poprzez bajki, łatwo zasiać w nich ziarno, bo nie weryfikują otrzymywanych treści. Uważajcie na to!

Źródła

  1. X

Nasi autorzy