Jedna komenda włącza nasłuch tła
Analitycy Gamers Nexus wydali na testy ponad 70 tys. dolarów i poświęcili na nie ponad 500 godzin. Najwięcej wątpliwości wzbudziła sytuacja, w której jeden z nich wywołał wirtualnego asystenta komendą „Hi LG”, żeby zmienić kanał. Obok stało dwóch innych analityków rozmawiających luźno o sprawach firmowych. Urządzenie nie wyłączyło mikrofonu wraz z przyjęciem polecenia. Z pamięci telewizora zapisano plik, a później odczytano tekstowy zapis ich rozmowy. Znalazły się tam również zdania wypowiedziane przez osoby, które do urządzenia wcale nie mówiły – stały obok, ale w zasięgu mikrofonu. Nagranie to pokazano w materiale Gamers Nexus.
Mikrofon zamontowany w telewizorze przestawał rejestrować słowa dopiero po około 10–15 sekundach od chwili, gdy analitycy przestali rozmawiać, a w pobliżu nie było innych osób prowadzących rozmowę. LG wyjaśniło w odpowiedzi dla TechRadar oraz Tom’s Hardware, że rozpoznawanie hasła odbywa się lokalnie – czyli tylko w telewizorze – a próbki, w których hasło nie padło, są kasowane. Koncern nie wytłumaczył jednak, dlaczego po celowej aktywacji mikrofon nadal wychwytywał rozmowy osób postronnych.
Telewizory nie zbierają ani nie nagrywają celowo rozmów z otoczenia – Dział bezpieczeństwa LG.
Z przedstawionej analizy wynika raczej problem z zakończeniem nasłuchu i brak odpowiednich rozwiązań technicznych niż dowód zaplanowanego, ukrytego podsłuchu domowników. Telewizor zaczął odbierać głos po komendzie, ale nie odróżniał osoby, która ją wypowiedziała, od ludzi rozmawiających w pobliżu odbiornika.
Podsłuch po złamaniu zabezpieczeń
W analizie pojawił się też wątek rejestrowania głosu przy całkowicie wygaszonym ekranie, a następnie wysyłania zebranych plików z tekstem po ponownym podłączeniu do internetu. Taki pokaz rzeczywiście się odbył, ale analitycy wcześniej zmodyfikowali oprogramowanie urządzenia – sprawdzili, czy można obejść zabezpieczenia fabryczne.
W celu sprawdzenia możliwości nagrywania z wygaszonym ekranem zrootowaliśmy oprogramowanie telewizora – Gamers Nexus.
Uzyskali w ten sposób uprawnienia administratora i mogli dowolnie zmieniać działanie systemu. Mowa więc bardziej o podatności czy luce systemowej, którą może wykorzystać ktoś, kto przejmie kontrolę nad telewizorem, niż o fabrycznych ustawieniach dostępnych w każdym sklepowym egzemplarzu. Gamers Nexus nie przedstawił też żadnego dowodu, że zapisane tekstowo rozmowy są wysyłane do reklamodawców.
Podejrzewamy, że LG również je analizuje, jednak nie mamy niezbitych dowodów.
Śledzenie tego, co leci na ekranie
Telewizor może również zbierać informacje o oglądanych treściach inną drogą. Odpowiada za to ACR, czyli program automatycznego rozpoznawania treści. W przypadku LG system jest związany z LG Ad Solutions, spółką działającą pod nazwą prawną Alphonso. Na stronie dla reklamodawców firma zachęca:
Docieraj według oglądanych treści, w tym programu, stacji, aplikacji, usługi lub gatunku.
ACR w czasie rzeczywistym porównuje wyświetlany obraz lub ścieżkę dźwiękową z bazą danych. Rozpoznaje zatem film, program albo reklamę, niezależnie od tego, czy sygnał pochodzi z telewizji, aplikacji czy konsoli podłączonej przez HDMI. LG zapewnia, że użytkownicy nie muszą korzystać z tej funkcji. ACR jest dobrowolną opcją.
Video AI firmy Alphonso nie rozpoznaje ludzkiej rozmowy, dźwięków otoczenia ani innych niekomercyjnych treści audio lub wideo.
Ta deklaracja dotyczy systemu ACR, a nie wbudowanego asystenta głosowego. Profil widza powstaje na podstawie tego, co sam ogląda, a nie tego, o czym rozmawia przy telewizorze.
System ACR testowali również niezależni naukowcy. W badaniu opublikowanym w 2024 roku sprawdzili telewizory LG i Samsunga w USA oraz Wielkiej Brytanii. System rozpoznawał treści także wtedy, gdy obraz pochodził z urządzenia podłączonego przez HDMI – konsoli, odtwarzacza itp. Po wyłączeniu ACR ustawała komunikacja z serwerami tej usługi. Badanie ACR nie dotyczyło podsłuchiwania domowników czy zachowywania w plikach treści rozmów.
Skanowanie sieci i miliony urządzeń
Podczas analizy wyszło na jaw, że po uruchomieniu odbiornik skanuje również domową sieć Wi-Fi. Na stronie projektu Data Dragnet analitycy Gamers Nexus napisali:
Telewizory LG Smart TV po uruchomieniu identyfikują każde urządzenie w naszej sieci, które potrafią rozpoznać.
Producent potwierdza skanowanie. Tłumaczy, że telewizor musi odnajdywać sprzęt w najbliższym otoczeniu, żeby szybko połączyć się ze smartfonem, głośnikiem czy innym urządzeniem. Przy okazji powstaje lista sprzętów obecnych w domowej sieci. Nie ma w tym nic dziwnego.
W celu zapewnienia funkcji Smart TV, telewizory LG umożliwiają wyszukiwanie i łączenie się z urządzeniami działającymi w tej samej sieci. Jest to standardowa funkcja często oferowana przez telewizory smart i urządzenia smart home – zapewnia LG.
Materiał Gamers Nexus pokazał natomiast problem z kończeniem nasłuchu po komendzie oraz ryzyko związane z przejęciem systemu – są to luki technologiczne. Niemniej analitycy nie dostarczyli dowodu, że fabryczny telewizor działa jak stale włączony podsłuch dla reklamodawców. Tom’s Hardware zaznaczył, że nie zweryfikował niezależnie twierdzeń żadnej ze stron. Dlatego mówienie o celowym i permanentnym podsłuchu w celach marketingowych nie znajduje potwierdzenia w analizach.
Cytaty ze źródeł anglojęzycznych w tłumaczeniu własnym.
Czy można czuć się bezpiecznie?
Redaktor Mikołaj Łaszkiewicz z PC Format dostrzega zagrożenia związane z systemowymi lukami telewizorów LG.
Czy LG podsłuchuje też dzieci korzystające z telewizora, na którym jedno z rodziców zaakceptowało jakąś nieczytelną umowę? A co, jeśli zaprosimy do domu np. szefa naszej firmy, żeby porozmawiać o poufnych sprawach, które absolutnie nie powinny wyjść nigdy poza pomieszczenie, w którym przebywaliśmy? Cóż, wydaje się, że odpowiedź jest bardzo prosta: niestety wygląda na to, że LG może słyszeć praktycznie wszystko.