Grafika przedstawia prezydenta Karola Nawrockiego chwytającego za bark sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Jej realistyczny wygląd wynika z tego, że powstała na podstawie stopklatek z autentycznego nagrania dokumentującego przepychanki przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Do wydarzeń tych doszło w nocy z piątku na sobotę. Prezydent Nawrocki, który przerwał oficjalną podróż do Senegalu, pojawił się pod gmachem Trybunału Konstytucyjnego około godziny 0:40 w nocy. Przepychanka z udziałem prezydenta miała miejsce bezpośrednio w drzwiach wejściowych Trybunału. Nagrania dokumentujące ten moment (na podstawie których wygenerowano potem fałszywą grafikę AI) zostały zarejestrowane tuż przed godziną 1 w nocy.
Autor grafiki, Bart Staszewski, opublikował ją z informacją, że „pieczołowicie wygenerował [ją] na podstawie stopklatek z filmu”. Mimo to wielu internautów, w tym zawodowych dziennikarzy, uznało obraz za autentyczny kadr z nagrania. Nie odróżnili grafiki stworzonej przez AI na podstawie rzeczywistych stopklatek od oryginalnego materiału filmowego.
Sam autor wyjaśnił:
To obraz wygenerowany przy użyciu AI, a nie autentyczna fotografia reporterska. Informowałem o sposobie jego powstania już przy pierwszej publikacji. Jednocześnie grafika nie powstała z niczego. Punktem wyjścia były rzeczywiste stopklatki z nagrania z konfrontacji z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. AI jest narzędziem twórczym, podobnie jak Photoshop czy cyfrowy fotomontaż. Można za jego pomocą tworzyć ilustracje, rekonstrukcje i wizualizacje prawdziwych wydarzeń. Nie oznacza to jednak, że każdy wygenerowany szczegół stanowi dokumentalny zapis rzeczywistości. Podobnie w filmach dokumentalnych pojawiają się sceny inscenizowane, odtworzenia itp. Rozumiem również zastrzeżenia osób, które zwracają uwagę, że realistyczna grafika, która jest rekonstrukcją, może zostać pomylona z fotografią, szczególnie gdy jest dalej udostępniana bez informacji o jej pochodzeniu. To uzasadniona uwaga. Natomiast powinna być skierowana do tych, którzy odcięli grafikę od tej informacji.
Na wygenerowanym obrazie widać szeroki kadr, w którym prezydent chwyta sędzię za ramię. Tymczasem autentyczne nagranie przedstawia zdarzenie z innej perspektywy, a kamera znajduje się bliżej twarzy Nawrockiego. Nie ma w nim ujęcia odpowiadającego rozpowszechnianej grafice. Kadr z autentycznego filmu wygenerował dziennikarz Gazety Wyborczej, Bartosz T. Wieliński, wygląda on tak:
Obraz rozszedł się w tysiącach udostępnień, również za sprawą polityków i dziennikarzy. Część osób usunęła swoje wpisy, gdy ujawniono, że grafikę wygenerowano przy użyciu AI. Inni pozostawili ją bez wyjaśnienia jej pochodzenia. W rezultacie obraz nadal może wprowadzać odbiorców w błąd.
Wnioski
- Grafika nie jest autentycznym zdjęciem. To fotorealistyczny obraz wygenerowany przez AI na podstawie stopklatek z rzeczywistego nagrania.
- Takiego kadru nie ma w udostępnionym filmie. Grafika nie może więc służyć jako fotograficzny dowód dokładnego przebiegu zdarzenia.
- Obraz wymaga jednoznacznego oznaczenia. Osoby, które udostępniły go jako autentyczne zdjęcie, powinny sprostować tę informację lub usunąć wprowadzający w błąd wpis.
- Brak informacji o pochodzeniu grafiki sprzyja dezinformacji. Nie oznacza jednak automatycznie, że każda osoba, która ją udostępniła, świadomie wprowadzała odbiorców w błąd.
- To przykład, jak łatwo obraz zostaje oderwany od wyjaśnień autora. Wygenerowana przez AI rekonstrukcja zaczyna funkcjonować jako dokumentacja rzeczywistego wydarzenia i staje się narzędziem politycznej manipulacji.
Przeczytajcie też: Czy politycy mogą dokonać Polexitu bez udziału obywateli? Weryfikujemy