Szczepionka na raka. Co naprawdę wykazały badania firm Moderna i Merck

Moderna i Merck ogłosiły pozytywne wyniki badania III fazy spersonalizowanej terapii mRNA dla chorych na czerniaka. W mediach szybko pojawiły się informacje o „przełomie” i „szczepionce na raka”. Tyle że pełnych wyników najważniejszego badania jeszcze nie opublikowano. Co więc naprawdę wiadomo?

Szczepionka na raka. Co naprawdę wykazały badania firm Moderna i Merck
fot. Getty Images

W Polsce z powodu czerniaka umiera rocznie około 1 400–1 500 osób. Na całym świecie – 60 tys. osób. Czerniak charakteryzuje się niezwykle agresywnym wzrostem i potrafi w bardzo krótkim czasie przedostać się do naczyń krwionośnych spowodować przerzuty. To właśnie dlatego wszelkie artykuły o szczepionce czy przełomie w leczeniu czerniaka wywołują takie emocje.  

Tak samo było, gdy pod koniec sierpnia 2026 r. ogłoszono pozytywne wyniki badań klinicznych III fazy nad spersonalizowaną szczepionką mRNA o nazwie intismeran, tworzoną przez firmy Moderna i Merck/MSD. Doniesienia na ten temat zyskały status jednej z najważniejszych wiadomości medycznych i rynkowych, a informacja o sukcesie klinicznym doprowadziła do natychmiastowej, euforycznej reakcji rynków finansowych. Kurs akcji Moderny wystrzelił o ponad 120–170 proc. w ciągu jednego dnia, zwiększając wartość rynkową firmy o około 45 mld dolarów.

Co właściwie wiadomo

Chodzi o preparat o nazwie intismeran autogene (znany też jako mRNA-4157 lub V940), rozwijany wspólnie przez firmy farmaceutyczne Moderna i Merck. Najnowsza publikacja naukowa na ten temat ukazała się 1 czerwca 2026 r. w „Journal of Clinical Oncology” (DOI: 10.1200/JCO-26-00835) i opisuje pięcioletnie wyniki badania klinicznego KEYNOTE-942.

To nie jest szczepionka w takim rozumieniu jak np. szczepionka przeciw COVID-19, czyli preparat podawany zdrowym osobom, aby zapobiec chorobie. To terapia stosowana u pacjentów, którym wcześniej operacyjnie usunięto czerniaka, aby zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby. W medycynie nazywa się to leczeniem uzupełniającym.

Preparat jest przygotowywany indywidualnie dla każdego pacjenta. Naukowcy analizują mutacje w usuniętym guzie i wybierają charakterystyczne dla danego nowotworu neoantygeny. Intismeran może kodować do 34 takich neoantygenów w cząsteczce mRNA. Po podaniu organizm produkuje odpowiadające im białka, a układ odpornościowy uczy się je rozpoznawać i atakować komórki nowotworowe.

Wykorzystuje się więc tę samą technologię mRNA, którą zastosowano w szczepionkach przeciw COVID-19, ale w zupełnie innym celu. W badaniu dotyczącym czerniaka intismeran podawano razem z pembrolizumabem, stosowanym już w immunoterapii tego nowotworu. Samego intismeranu nie testowano w tym badaniu jako samodzielnej terapii.

Badanie II fazy KEYNOTE-942 objęło 157 pacjentów z całkowicie usuniętym czerniakiem skóry w stadium IIIB–IV. Pacjentów losowo przydzielono w proporcji 2:1: 107 otrzymywało intismeran razem z pembrolizumabem, a 50 – sam pembrolizumab. 

Ryzyko nawrotu niższe o 49 proc.

Po medianie obserwacji wynoszącej 60,3 miesiąca, czyli około pięciu lat, ryzyko nawrotu choroby lub zgonu było o 49 proc. niższe w grupie otrzymującej „szczepionkę” z pembrolizumabem. Ryzyko przerzutów odległych lub zgonu było niższe o 59 proc.

W przypadku przeżycia całkowitego również odnotowano wynik na korzyść terapii skojarzonej, ale nie był on statystycznie istotny. Nie można więc na tej podstawie stwierdzić, że terapia wydłuża życie pacjentów.

Dodanie „szczepionki” nie zwiększyło też częstości poważnych powikłań immunologicznych związanych z pembrolizumabem.

Trzeba jednak pamiętać, że było to niewielkie badanie II fazy – intismeran otrzymywało 107 pacjentów. Autorzy publikacji określają pięcioletnią analizę jako „opisową” (descriptive). Oznacza to, że pokazuje ona, czy wcześniej zaobserwowany efekt utrzymywał się w czasie, ale nie stanowi rozstrzygającego dowodu skuteczności. Temu służy znacznie większe badanie III fazy. 

Czy to przełom?

19 sierpnia 2026 r. Moderna i Merck ogłosiły wstępne wyniki znacznie większego badania III fazy – INTerpath-001, obejmującego 1137 pacjentów z czerniakiem w stadium IIB–IV. Według firm terapia skojarzona zmniejszała ryzyko nawrotu choroby oraz przerzutów odległych w porównaniu z samym pembrolizumabem.

Na razie firmy nie podały wszystkich liczb, a pełne dane mają zostać zaprezentowane na kongresie medycznym i opublikowane w branżowym czasopiśmie. Do tego czasu wyniki należy traktować jako zwiastun, a nie ostateczny dowód naukowy. To standardowa praktyka w branży farmaceutycznej, a historia pokazuje, że nagłówki i zapowiedzi różnią się od pełnych publikacji.

Jak podkreślają eksperci, w konkretnym, wąskim sensie jest to przełom. To pierwszy pozytywny wynik badania III fazy dla spersonalizowanej terapii mRNA opartej na neoantygenach w onkologii. Jeśli pełne dane potwierdzą siłę efektu widzianą w badaniu II fazy, będzie to kamień milowy w leczeniu czerniaka.

Jednocześnie to terapia dla wąskiej grupy pacjentów z zaawansowanym, ale operacyjnie usuniętym czerniakiem, a nie uniwersalna „szczepionka na raka”. Jest też droga i technicznie skomplikowana – przygotowanie indywidualnego preparatu dla konkretnego pacjenta zajmuje tygodnie. Nie badano jej jako sposobu zapobiegania nowotworom u osób zdrowych.

Podobne podejście jest testowane również w leczeniu innych nowotworów, m.in. raka płuca, nerki i pęcherza moczowego, ale badania są na wcześniejszych etapach. Nie należy więc zakładać, że sukces w leczeniu czerniaka automatycznie przełoży się na inne typy raka.

Wnioski:

 – Dane są obiecujące, ale pochodzą głównie z małego badania II fazy (157 pacjentów) – 5-letnie wyniki pokazują trwałe zmniejszenie ryzyka nawrotu i przerzutów. Próba jest jednak zbyt mała, by mówić o pewności statystycznej w kwestii przeżycia całkowitego.

 – Prawdziwym testem było badanie III fazy, jednak pełne dane liczbowe wciąż nie zostały opublikowane i dopóki to się nie stanie, ocena skuteczności pozostaje niepełna.

 – To nie jest jeszcze zarejestrowany lek ani uniwersalna „szczepionka na raka”. To spersonalizowana terapia uzupełniająca dla wąskiej grupy chorych na czerniaka, stosowana wyłącznie razem z immunoterapią, wciąż w fazie badań klinicznych i procesu rejestracyjnego.

Przeczytaj też: Największa mapa autyzmu w historii. Co odkryli naukowcy?


 

Źródła

  1. Journal of Clinical Oncology z 1 czerwca 2026 r. (DOI: 10.1200/JCO-26-00835)

  2. Komunikaty prasowe Merck i Moderna (styczeń i sierpień 2026)

  3. Targeted Oncology

Nasi autorzy