manipulacja

„Dzieci w kanalizacjach” – Cejrowski o programie in vitro, dzięki któremu urodziło się tysiące polskich maluchów

Podróżnik Wojciech Cejrowski przedstawił swoją światopoglądową ocenę procedury jako fakt. Pisząc o „ginących dzieciach” skomentował wpis Kancelarii Premiera o wynikach rządowego programu in vitro.

„Dzieci w kanalizacjach” – Cejrowski o programie in vitro, dzięki któremu urodziło się tysiące polskich maluchów
(fot. PAP/Łukasz Gągulski, Getty Images, Sprawdzam to)

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Kancelarię Premiera, od początku rządowego programu in vitro – tj. od 1 czerwca 2024 roku – w Polsce urodziło się 14 362 dzieci. W tym okresie uzyskano 28 757 ciąż klinicznych.  

Skuteczność zapłodnienia metodą in vitro wiąże się m.in. z wiekiem kobiety. Dla najmłodszej grupy – do 35. roku życia – wynosi ona 40–60 procent na jeden transfer. Każda zakwalifikowana para może poddać się maksymalnie sześciu cyklom z dawstwem zarodków. 

Cejrowski: „Dzieci giną na różnych etapach produkcji” 

Na wpis zareagował dziennikarz i redaktor naczelny „Najwyższego CZAS-u!” Tomasz Sommer. „A ile dzieci przy okazji poszło do piachu?” – napisał. Jego myśl jeszcze rozwinął Wojciech Cejrowski. 

„Około 20–25 razy tyle dzieci ginie na różnych etapach tej produkcji. I idą nawet nie do piachu, tylko do kanalizacji w gabinecie” – stwierdził podróżnik. 

 

Manipulacja pojęciami 

Oba wpisy są nacechowane emocjonalnie i nastawione na wywołanie szoku. Następuje w nich jednak pomieszanie pojęć medycznych oraz wiedzy klinicznej z ideologią i światopoglądem, które przedstawiane są w tej formule jako twardy fakt. 

Cejrowski od lat prezentuje stanowisko zbieżne z nauką Kościoła katolickiego, według którego „ludzka natura poczętego dziecka jest też tożsama z naturą wszystkich innych ludzi”. W tej perspektywie istotą ludzką jest się więc od momentu zapłodnienia. 

Liczby, o których może mówić Cejrowski, dotyczą najpewniej liczby komórek, które nie ulegają prawidłowemu zapłodnieniu w laboratorium. Ponadto nie wszystkie komórki jajowe są w pełni dojrzałe i nadają się do zapłodnienia – odrzuca się ok. 10-20 procent. 

Jeśli zarodek powstanie, jest on rozwijany w specjalnym inkubatorze przez kilka dni (przeważnie 2–5), a następnie bezpośrednio przenoszony do macicy. 

Drugi program in vitro 

W 2013 roku decyzją ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza wprowadzono Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016. W Polsce urodziło się wówczas ponad 22 tys. dzieci. W 2016 roku za rządów Prawa i Sprawiedliwości, za kadencji premier Beaty Szydło, program zlikwidowano. W debacie publicznej posłowie prawicy powielali te same narracje o „hodowli dzieci” i „produkcji człowieka”.

Źródła

  1. KPRM
  2. X
  3. Gameta

Nasi autorzy