manipulacja

Polak płaci za lek, a Ukrainiec ma go za darmo?

W sieci krąży historia o ciężko chorym Polaku, który szuka seniora z Ukrainy, by wykupił mu lek na serce, bo ma go za darmo. – Nie ma mowy o jakimkolwiek preferencyjnym traktowaniu obywateli Ukrainy – mówi Paweł Florek z NFZ.

Polak płaci za lek, a Ukrainiec ma go za darmo?
(fot. Unsplash)

Historię o schorowanym polskim pacjencie rozpowszechnił Wojciech Cejrowski w programie „Rachoń&Cejrowski” nadawanym w TV Republika. 26 kwietnia Cejrowski odczytał na antenie e–mail, który – jak twierdził – otrzymał. Jak mówił, gdyby prezydent Karol Nawrocki zajął się tą sprawą, „od razu ma punkty u Polaków”.

– Mój znajomy, ciężko chory ubezpieczony Polak musi brać lek Jardiance na serce. W kwietniu lek podrożał o 100 procent i go już nie stać. I teraz clou programu: szuka teraz seniora z Ukrainy, bo oni dostają ten lek od NFZ za darmo – mówił Cejrowski.

– Gdyby prezydent Nawrocki się wtrącał w takie sprawy, to rząd Tuska jest w głębokiej defensywie. Przed społeczeństwem się nie obroni z czymś takim – komentował.

Skąd się wzięła ta historia

Historia o schorowanym polskim pacjencie pojawiła się w sieci kilka dni wcześniej. 22 kwietnia zamieścił ją w serwisie X Alexander Grzegorz Markunas, właściciel firmy wypożyczającej samochody, który na X pisze m.in. o finansach. Wpis wyświetlono ponad 186 tys. razy, zebrał 6 tys. polubień i został udostępniony przez ponad tysiąc kont, których autorzy pisali o „szoku”, „skandalu” lub pytali NFZ, czy informacje są prawdziwe.

Emisja programu TV Republika przyniosła drugą falę rozpowszechniania tej historii. Filmiki wykorzystujące słowa Cejrowskiego pojawiły się w serwisach TikTok, YouTube i Instagram. Na najpopularniejszym widać obrazki wygenerowane przez AI przedstawiające „polskiego pacjenta” wpatrującego się w szpitalne okno oraz „seniora” na tle flagi Ukrainy. 

Filmik był rozpowszechniany na platformach X, Instagram i Facebook, gdzie udostępniła go m.in. posłanka PiS Anita Czerwińska, nazywając historię „skandalem”.  Sama historia zaczęła też ewoluować. W serwisie X (konto @WolnaRadio) „chory Polak” przekształcił się w „polskiego schorowanego emeryta”. Post sugerujący, że ukraińscy seniorzy mogą otrzymać lek za darmo, a polscy emeryci nie, polubiono 4 tys. razy i udostępniło go tysiąc kolejnych kont. 

Czy historia jest prawdziwa?

Nie można jednoznacznie potwierdzić autentyczności historii o „chorym Polaku” – jej źródłem jest post w mediach społecznościowych. Prawdziwe są informacje o wyższych cenach za lek Jardiance a także o tym, że część ukraińskich seniorów może otrzymać ten lek bezpłatnie. 

Informacje te są jednak podawane w sposób wprowadzający w błąd, z pominięciem kluczowych faktów: polscy pacjenci po 65. roku życia spełniający wskazania medyczne również mogą otrzymać ten lek bezpłatnie, a ukraińscy seniorzy mogą go dostać za darmo tylko jeśli są objęci polskim systemem świadczeń zdrowotnych – czyli na takich samych zasadach jak obywatele Polski.

Jak wzrosły ceny leku Jardiance

Jardiance (substancja czynna: empagliflozyna) to lek na receptę stosowany w leczeniu cukrzycy typu 2, niewydolności serca oraz przewlekłej choroby nerek. To jeden z leków, do których w kwietniu 2026 r. wzrosły dopłaty pacjentów.

„Najdotkliwiej zmiany odczują pacjenci stosujący doustne leki przeciwcukrzycowe zawierające empagliflozynę i dapagliflozynę. Od kwietnia cena leku Jardiance 10 mg w opakowaniu po 60 tabletek wzrośnie aż o 105,96 zł w porównaniu z poprzednimi miesiącami. Z kolei za opakowanie zawierające 28 tabletek pacjenci zapłacą o 47,16 zł więcej” - opisywała w marcu 2026 r. mgr farm. Angelika Talar-Śpionek na stronie GdziePoLek.pl.

Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ, potwierdza, że zmiana wysokości dopłat pacjentów do leku nastąpiła od 1 kwietnia i wynikała ze zmiany wykazu leków refundowanych. Wysokość dopłat pacjentów wzrosła niemal dwukrotnie: za mniejsze opakowanie (28 tabletek) z 50 zł do 97 zł, a za większe (60 tabletek) – z 94 zł do 200 zł. To wzrost o ok. 94-113 proc.

Prawdą jest więc, że od kwietnia znacząco wzrosły dopłaty pacjentów do leku Jardiance. Podwyżka dotknęła wszystkich pacjentów z refundacją 30 proc. – zarówno Polaków, jak i ubezpieczonych Ukraińców, którym przepisano ten lek na receptę.

Polscy seniorzy też mogą otrzymać lek bezpłatnie

Jardiance jest lekiem, który może zostać wydany pacjentowi bezpłatnie. Znajduje się w wykazie programu bezpłatnych leków 65+ obejmującego wybrane leki dla seniorów. 

Odpłatność za lek określa lekarz wystawiający receptę na Jardiance. Zależy ona od statusu ubezpieczenia danej osoby, spełnienia wskazań refundacyjnych oraz od ewentualnych dodatkowych uprawnień. „W przypadku pacjentów, którzy ukończyli 65. rok życia (uprawnienie dodatkowe „S” na recepcie) i spełniają wskazania refundacyjne tego leku, lek jest wydawany bezpłatnie” – wyjaśnia Paweł Florek. 

Oznacza to, że polski senior 65+ ze wskazaniami medycznymi może otrzymać ten lek za 0 zł, podobnie jak ukraiński senior 65+ objęty polskim systemem świadczeń zdrowotnych i spełniający wskazania refundacyjne. Młodszy pacjent spełniający wskazania refundacyjne – czy to Polak czy obywatel Ukrainy objęty polskim systemem świadczeń zdrowotnych – zapłaci 97-200 zł (z refundacją 30 proc.).

Czy Ukraińcy mogą dostać lek za darmo?

Czy prawdziwe jest stwierdzenie, że „seniorzy z Ukrainy dostają ten lek od NFZ za darmo”? 

Tak, ukraińscy seniorzy, którzy ukończyli 65 lat mogą otrzymać ten lek bezpłatnie, jeśli spełniają wskazania refundacyjne i są objęci polskim systemem świadczeń zdrowotnych – dokładnie na takich samych zasadach co polscy seniorzy. 

Jak wyjaśnia Paweł Florek, w obecnym stanie prawnym obywatele Ukrainy mają dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych „tylko i wyłącznie w przypadku objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym na zasadach analogicznych jak obywatele Polski”. Wyjątkiem są beneficjenci ochrony czasowej z numerem PESEL ze statusem UKR, którzy byli ofiarami tortur lub gwałtu lub mają poniżej 18 lat (dzieci i młodzież), są kobietami w ciąży, w czasie porodu lub połogu albo posiadają zaświadczenie o zamieszkiwaniu w ośrodku zbiorowego zakwaterowania.

Zatem otrzymanie recepty refundowanej na jakikolwiek lek wymaga posiadania ubezpieczenia bądź otrzymania statusu ochrony czasowej” – podsumowuje Florek. „W sytuacji spełnienia tych warunków świadczenia udzielane są na identycznych zasadach jak polskim obywatelom, stąd nie możemy mówić o jakimkolwiek preferencyjnym traktowaniu obywateli Ukrainy” – przekazał nam dyrektor.

Posty i filmy o Jardiance wykorzystują prawdziwe fakty – lek rzeczywiście podrożał, a ukraińscy seniorzy objęci polskim systemem świadczeń zdrowotnych mogą otrzymać go bezpłatnie – ale pomijają kluczowy kontekst.

Polscy pacjenci 65+ spełniający wskazania refundacyjne również mogą otrzymać lek Jardiance bezpłatnie, dokładnie na tych samych zasadach. Uprzywilejowania, których, jak sugeruje historia o pacjencie, nie ma. 

Co więcej, prawo do refundacji jest przypisane do konkretnego pacjenta, a lekarz może wystawić receptę z określonym poziomem odpłatności tylko wtedy, gdy pacjent spełnia określone kryteria medyczne. Oznacza to, że nie można legalnie korzystać z cudzych uprawnień refundacyjnych, aby uzyskać lek dla innej osoby. 

Źródła

  1. Wpis Alexander Grzegorz Markunas, X, 22 kwietnia 2026 r.

  2. Program „Rachoń & Cejrowski”, TV Republika, 26 kwietnia 2026 r. Fragment od 18:36

  3. Paweł Florek, NFZ, informacja na temat cen i zasad refundacji leku Jardiance

  4. Angelika Talar-Śpionek, „Co nowego w refundacji leków - zmiany od kwietnia 2026”, GdziePoLek.pl

  5. Obwieszczenie Ministra Zdrowia z 17 marca 2026 r. w sprawie wykazu refundowanych leków
  6. NFZ: „Pacjent z Ukrainy - co się zmieniło od 5 marca 2026 r.”, komunikat

Nasi autorzy