Teorie spiskowe związane z insektami mają długą historię, sięgającą czasów zimnej wojny. Ich źródłem stały się testy nad możliwościami wykorzystywania owadów oraz pasożytów jako broni biologicznej prowadzone od lat 50. W 1955 r. w Savannah przeprowadzono Operację Big Buzz, w której rozproszono ponad 300 tys. komarów z ziemi i z powietrza. Choć insekty nie były skażone, to akcja miała na celu określenie wykonalności produkcji, przechowywania, ładowania do amunicji i rozsiewania z samolotów komarów przenoszących żółtą febrę. Tożsame badania prowadzono na pchłach.
W 2019 r. republikanin Chris Smith, zainspirowany niepotwierdzonymi teoriami,zgłosił w Izbie Reprezentantów poprawkę, która zobowiązywała Pentagon do ujawnienia informacji, czy podobne testy były prowadzone na kleszczach i czy nie przyczyniły się one do sztucznego „wyhodowania” oraz przypadkowego rozprzestrzenienia boreliozy. Sprawa upadła w Senacie. Ten sam scenariusz powtórzył się w 2021 r. Trzecia próba okazała się bardziej skuteczna – w grudniu 2025 r. Donald Trump podpisał ustawę o wydatkach na obronę narodową, w której zabezpieczono środki na przeprowadzenie śledztwa w tej sprawie. Raport ma zostać sporządzony przez niezależne Biuro Odpowiedzialności Rządowej.
Wojsko zrzuca „pudełka z kleszczami”
W ostatnim czasie pojawiła się nowa narracja związana z rozprzestrzenianiem się kleszczy i została ona powiązana nie tylko z armią, ale i z finalizacją prac firm Pfizer oraz Valneva nad szczepionką na boreliozę. Stała się ona paliwem dla antyszczepionkowców, zwolenników teorii spiskowych oraz osób kwestionujących zmiany klimatyczne. O co chodzi?
W mediach społecznościowych zaczęły krążyć informacje ze Stanów Zjednoczonych, z których wynikało, że amerykańska armia z helikopterów wojskowych miała rozrzucać na posesje rolników tajemnicze skrzynki, pudełka lub pakunki. Po otwarciu takiej paczki dokonywano szokującego odkrycia – w środku znajdowała się kolonia kleszczy. Podobne treści można odnaleźć w polskim internecie.
W materiałach pojawiają się bardzo typowe dla dezinformacji zwroty, że „media głównego nurtu nie zajmują się tym tematem” i że „nie jest to sianie paniki, tylko próba zwrócenia uwagi na realny problem”. Brakuje dowodów („bo zostały spalone”), a konta są często anonimowe. Niektóre filmiki zyskały po kilka tysięcy polubień i udostępnień. W materiałach odwoływano się do komunikatu prasowego firmy Pfizer, która 23 marca 2026 r. ogłosiła wyniki trzeciej fazy testów nad szczepionką na boreliozę oznaczoną PF-07307405 (LB6V) i planuje złożenie wniosku do organów regulacyjnych.
Rozrzucanie kleszczy miałoby rzekomo doprowadzić do wzrostu zakażeń boreliozą i w konsekwencji wzrostu sprzedaży szczepionek na tę chorobę.
Jaka jest prawda?
Śledztwo w tej sprawie przeprowadził portal Snopes. Dziennikarze skontaktowali się ze źródłem tej teorii – autorką była lekarka holistyczna Sarah Outlaw. Kobieta opublikowała 6-sekundowe nagranie przedstawiające konie i napisała, że „rolnicy informują ją, że znajdują na swoich polach pakunki z kleszczami”. Dopytywana przez portal nie chciała jednak pokazać żadnych dowodów – ani zdjęć, ani filmów, ani dokumentów. Nie podała też żadnego nazwiska, które potwierdziłoby jej tezy.
Urzędnicy, z którymi rozmawiali dziennikarze, nic nie wiedzieli o sprawie. Lisa Cox, dyrektor ds. komunikacji w Departamencie Zdrowia i Opieki nad Seniorami stanu Missouri, stwierdziła, że departament „nie otrzymał żadnych zgłoszeń”.
– Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której kleszcze są wykorzystywane jako broń biologiczna. Jakby to miało wyglądać? Po pierwsze trzeba by hodować kleszcze, a skąd je brać, po drugie: co miałby taki kleszcz zrobić – obezwładnić swoją ofiarę? – mówi nam prof. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych.
W praktyce wykorzystywanie kleszczy jako broń biologiczna byłoby trudne: przemieszczają się wolno, trudno kontrolować, kiedy i kogo ukąszą, transmisja chorób trwa długo, a na skuteczność wpływają nieprzewidywalne czynniki, takie jak pogoda. Łatwo też „uderzyć we własnych”.
Austriacka Valneva rozpoczęła pracę nad szczepionką na boreliozę w 2017 r., a Pfizer wszedł z nią we współpracę trzy lata później. Istotnie zakończono już trzecią fazę badań klinicznych i zaplanowano złożenie wniosku o dopuszczenie wakcyny LB6V do obrotu. Jak wynika z komunikatu, skuteczność szczepionki wynosi ponad 73 proc. Była testowana na ludziach powyżej 5. roku życia.
Równocześnie na dwóch uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych – w Pensylwanii i Nevadzie – prowadzone są badania genetyczne nad kleszczami. Mają one na celu całkowite wykluczenie gatunków mogących przenosić choroby.
Mitem jest również twierdzenie, że wszystkie kleszcze przenoszą choroby, nie tylko boreliozę, ale także odkleszczowe zapalenie opon mózgowych. „Szacuje się, że około połowa kleszczy może przenosić boreliozę. Najwięcej zarażonych kleszczy znajduje się głównie w Polsce północno-wschodniej. Warto pamiętać, że jeden pasożyt może być źródłem kilku różnych patogenów” – przypomina Główny Inspektorat Sanitarny.
Wzrost liczby kleszczy i zachorowań na boreliozę jest dobrze udokumentowany przez naukowców. Jest to związane głównie ze zmianami klimatu, łagodniejszymi zimami oraz zmianami środowiskowymi.
Kleszcze w Polsce – rośnie liczba zgłoszeń
W Polsce – jak wynika z danych publikowanych przez użytkowników interaktywnej Mapy Kleszczy – odnotowano do tej pory 2282 (stan na 18 maja 2026 roku) zgłoszeń. Najwięcej ognisk pajęczaków jest w centralnej części kraju.