Sugestie tego typu pojawiły się na facebookowym profilu „Wszystko siedzi w głowie”. Odnośnik prowadzi do zarejestrowanej w Strzelcach Opolskich zielarni, natomiast zawartość profilu przepełniona jest wiadomościami niezgodnymi z wiedzą medyczną (choć właścicielka przedstawia się w social mediach jako farmaceutka) lub bazującymi na uprzedzeniach.
„Ewakuacja pod pretekstem zagrożenia, to najprostszy sposób na oczyszczenie terenu z gospodarzy, żeby zrobić miejsce dla sprzętu, baz NATO albo logistyki” – czytamy w nacechowanym emocjonalnie wpisie. Post doczekał się blisko 400 polubień i prawie 800 udostępnień. Jak ustaliliśmy, właścicielka konta związana jest z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Do wpisu dodano grafikę przedstawiająca m.in. uciekających ludzi, sprzęt wojskowy i płonące domy. Nie wiadomo, kto jest autorem grafiki ani skąd ona pochodzi, co może sugerować zastosowanie sztucznej inteligencji. To typowe mechanizmy dezinformacji.
Pożar w Puszczy Solskiej: Jaka jest prawda?
Na ten wpis zareagował Michał Marek, ekspert do spraw dezinformacji i kierownik Zespołu Analiz Zagrożeń Zewnętrznych NASK. „Nasi rodzimi dezinformatorzy oraz anonimowe konta, a także osoby otumanione teoriami spiskowymi szerzą przekaz #dezinformacja o rzekomo trwającej w woj. lubelskim «operacji czyszczenia terenu» – w ten sposób objaśniana jest przyczyna trwającego na wschodzie Polski pożaru” – komentuje.
Głos w sprawie fake newsów zabrały Lasy Państwowe. W komunikacie zaapelowano o niepowielanie oraz nieudostępnianie niesprawdzonych informacji.
– Na obecnym etapie przyczyny pożaru nie zostały jednoznacznie ustalone. Jednak – jak podkreślają eksperci – dostępne informacje wskazują na dobrze znane czynniki sprzyjające takim zdarzeniom – czytamy. Są to długotrwała susza, silny wiatr, który sprzyja gwałtownemu rozprzestrzenianiu się ognia, a także potencjalna nieuwaga człowieka.
Na tym etapie nie ma żadnych dowodów na celowe zaprószenie ognia. Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju 7 maja wszczęła śledztwo pod kątem „nieumyślnego sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu, zdrowiu lub mieniu wielkich rozmiarów (Art. 163 § 2 kk.)” oraz „nieumyślnego spowodowania zniszczeń w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach (Art. § 4 181 kk)”. Postępowanie ma wykazać, czy doszło do zaniedbań lub błędu ze strony człowieka, które doprowadziło do znacznych strat materialnych i katastrofy ekologicznej.
Trwa dogaszanie pożaru
Pożar w Puszczy Solskiej wybuchł 5 maja i strawił 350 ha lasów, ale działaniami był objęty teren blisko trzykrotnie większy. W akcji gaśniczej brało udział 1000 strażaków z Państwowej oraz z Ochotniczej Straży Pożarnej, a także ponad 200 pojazdów pożarniczych. Wykorzystano też wyposażone w kamery termowizyjne drony oraz policyjne Black Hawki S-70i.
– Dziękuję mieszkańcom za ogromne wsparcie oraz strażakom ochotnikom ziemi lubelskiej za niesamowite poświęcenie. Choć obawa o domy była wielka, obroniliśmy je przed ogniem. Dziękuję strażakom, którzy w swoim wolnym czasie, bez przerwy i z pełnym zaangażowaniem, są tutaj z nami w gotowości. Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni – powiedział wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz.
W trakcie akcji doszło do tragicznego wypadku. 5 maja rozbił się samolot gaśniczy Dromader, w którym zginął pilot Andrzej Gawron.