Najpopularniejsze ze zdjęć mających dowodzić „mistyfikacji” przedstawia nabrzeże portowe i statek. Na fotografii kilka osób ubranych w kombinezony ochronne stoi przy kapsule używanej do transportu osoby wymagającej izolacji. Stroje ochronne i kapsuła sugerują, że personel działa w warunkach zagrożenia biologicznego. Obok znajduje się jednak operator kamery filmujący wydarzenie bez żadnych środków ochrony osobistej.
„Patrzcie na gościa z kamerą. Hanta wirusa kolejny wał. Ktoś z was pójdzie się zaszczepić, no kto” – napisał na Facebooku użytkownik o nicku „Szczepan Krzewicki – Nowa Polska ponad podziałami”, publikując zdjęcie. Post zebrał 4,1 tys. polubień i 3 tys. udostępnień.
To tylko jeden z podobnych postów, które w ostatnich tygodniach pojawiały się na polsko- i obcojęzycznych profilach na Facebooku, Instagramie czy X. Osoby udostępniające i komentujące to zdjęcie twierdzą, że stanowi ono dowód na mistyfikację. „Ciekawe, ile zapłacili tym aktorom za reklamę wirusa?”, „Ciekawe, co ten przekręt ma przykryć”, „Hanta to znaczy ściema, oszustwo” – czytamy pod zdjęciem na Facebooku.
„Wydało się! Szykowali to od lat?! Mają plan?!” – pyta w tytule filmu na YouTube Krzysztof „Ator” Woźniak, prowadzący kanał Wideoprezentacje (739 tys. obserwujących), który rozprzestrzenia teorie spiskowe i również pokazał to zdjęcie. Twierdzi on, że chociaż hantawirus istnieje, prawdziwym zagrożeniem jest próba wywoływania „epidemii strachu” w celu osiągnięcia zysków ze szczepionek. „Zarobią na tym wyłącznie w przypadku pandemii strachu” – mówi, twierdząc, że różne wydarzenia związane z hantawirusem to „teatr”.
Czym są hantawirusy
Hantawirusy to grupa wirusów przenoszonych głównie przez gryzonie. W Europie i Azji wywołują gorączkę krwotoczną z zespołem nerkowym (HFRS), a w obu Amerykach powodują hantawirusowy zespół płucny i krążeniowy (HCPS) – szybko postępującą chorobę atakującą płuca i układ krążenia. Na przełomie kwietnia i maja 2026 r. przypadki HCPS wykryto na statku wycieczkowym MV Hondius płynącym z Argentyny w kierunku Republiki Zielonego Przylądka. Badania wykazały zakażenia szczepem Andes, który jako jeden z nielicznych hantawirusów może przenosić się między ludźmi.
Na statku znajdowało się blisko 150 pasażerów i członków załogi. Ostatecznie zakażenie wykryto u 11 osób, z których trzy zmarły. U chorych wystąpiły gorączka, objawy żołądkowo-jelitowe, skrajne osłabienie oraz niewydolność oddechowa.
Chociaż część pasażerów opuściła statek przed wykryciem ogniska choroby, Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oceniło zagrożenie jako niskie. Szczep Andes nie przenosi się łatwo między ludźmi i wymaga bliskiego, długotrwałego kontaktu oraz ekspozycji na wydzieliny ciała. „Ryzyko transmisji związanej z opieką zdrowotną jest bardzo niskie, jeśli stosowane są odpowiednie środki zapobiegania zakażeniom” - opisywała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
Zdjęcie 1. Tajemnica kamerzysty
Wycieczkowiec przez wiele dni pozostawał w kwarantannie na morzu. Ostatecznie 10 maja 2026 r. wpłynął do portu na Teneryfie na Wyspach Kanaryjskich. Do 12 maja pasażerowie stopniowo opuszczali pokład i drogą lotniczą byli transportowani do swoich krajów, gdzie poddawano ich kwarantannie. To właśnie wydarzenie z Teneryfy ma przedstawiać fotografia z kamerzystą. Zdjęcie to nie pochodzi jednak z Wysp Kanaryjskich. Nie wykonano go też w maju 2026 r., lecz rok wcześniej w hiszpańskim nadmorskim mieście Almería.
Serwis Fact Check AFP ustalił – a nasza weryfikacja to potwierdza – że fotografia pochodzi ze strony portu w Almerii i została opublikowana 7 maja 2025 r. jako ilustracja artykułu o międzynarodowych ćwiczeniach. „Są to ćwiczenia mające na celu sprawdzenie możliwości reagowania na przybycie statku z możliwymi przypadkami wirusa Ebola” – czytamy w relacji z ćwiczeń na stronie portu.
Zdjęcie 2. Policjanci bez kombinezonów
Zdjęć i materiałów wideo rzekomo przedstawiających inscenizowane zagrożenie przy ewakuacji pasażerów MV Hondius jest więcej. Widać na nich np. łódź przy wycieczkowcu. Na jej pokładzie znajdują się osoby w strojach ochronnych, ale także osoby bez strojów, w tym dwóch policjantów. „To jest moment, w którym ze statku rzekomo odbierany jest śmiertelnie chory człowiek na rzekomo śmiertelną chorobę” – mówi na swoim filmie „Ator”. „Tych trzech wirus nie tknął” – opisuje zdjęcie konto @BlogerPisarz na X.
Analiza obejmująca odwrócone wyszukiwanie grafiki i porównanie ze zdjęciami agencji prasowych wykazała, że to kadr z nagrania agencji Reutera wykonanego z drona. Przedstawia ono wydarzenia z 6 maja 2026 r. u wybrzeży Wysp Zielonego Przylądka, gdy ze statku ewakuowano trzy osoby.
Kluczowy szczegół: ten konkretny kadr pokazuje moment, gdy osoby na pokładzie łodzi nie miały bezpośredniego kontaktu z osobami ze statku. Łódź nie znajdowała się bezpośrednio przy statku a kilka metrów od niego.
Na nagraniu BBC z tego samego dnia przedstawiającym moment ewakuacji widać, że wszystkie osoby na łodzi noszą stroje ochronne.
Zdjęcie 3. Przypadkowy mężczyzna
Kolejne kadry i nagranie przedstawiają płytę lotniska, na której widać osoby w białych i czerwonych kombinezonach przechodzące dezynfekcję. Na pierwszym planie pojawia się przechodzący mężczyzna w zwykłym ubraniu, pozornie bez żadnych środków ochronnych.
„Mężczyzna przypadkowo wchodzi w kadr podczas kręcenia do hantawirusa” – czytamy w poście z nagraniem zamieszczonym na X przez Matta Wallace'a. Post wyświetlono 13,1 mln razy, polubiło go 145 tys. kont, a podało dalej 38 tys. „Czyżby kolejna akcja siania paniki?”, „Plandemia 2.0 jest reżyserowana” – czytamy w komentarzach do tych kadrów zamieszczanych przez Polaków na Facebooku.
Na nagraniu widać dezynfekcję strojów pasażerów wycieczkowca przeprowadzoną na płycie lotniska Tenerife Sur 10 maja 2026 r. przed ich wejściem do samolotu. Rzekomy „przypadkowy człowiek” pojawia się na zdjęciach agencji Reutera z tego wydarzenia, jak i na nagraniu agencji AP. Może być przedstawicielem służb albo członkiem obsługi naziemnej lotniska – osób w podobnych uniformach widać więcej. Chociaż przez większość nagrania znajduje się on tyłem, na początku filmu można dostrzec maskę na jego twarzy. Na rękach ma też rękawice ochronne.
Zdjęcie 4. Z czasów pandemii COVID-19
Kolejne rozpowszechniane zdjęcie pokazuje kierowcę autobusu bez żadnej ochrony. Za nim widać mężczyznę w stroju ochronnym. Zdjęcie ma przedstawiać transport pasażerów z wycieczkowca. – To jest cały autobus potencjalnie chorych ludzi, którzy potencjalnie mogą pozarażać wszystkich chorobą – omawia zdjęcie „Ator”. Jego zdaniem, pokazuje ono, że kierowca jest niezadowolony, bo „się nagrało, a przecież telewizje już poszły”.
W rzeczywistości zdjęcie nie ma nic wspólnego z hantawirusem. Pochodzi z 2020 r. i przedstawia Andy'ego Simondsa, kierowcę autokaru, który przewoził osoby ewakuowane do Wielkiej Brytanii z Wuhan w Chinach. Zdjęcie to było viralem w 2020 r.
Dlaczego kierowca nie miał stroju ochronnego? Jak wyjaśniała firma Horseman Coaches, właściciel autobusów, kierowcy nie potrzebowali odzieży ochronnej, bo wszyscy pasażerowie byli po kwarantannie, przeszli wielokrotne badania i nikt nie miał koronawirusa.
Z kolei zdjęcia Reutersa, przedstawiające rzeczywistą ewakuację pasażerów wycieczkowca, pokazują, że kierowcy nosili stroje ochronne.
Teza o mistyfikacji jest fałszywa
Zdjęcia i nagrania rozpowszechniane w mediach społecznościowych mają dowodzić, że działania nastawione na zapobieganie rozprzestrzenieniu się hantawirusa były mistyfikacją.
Teza o mistyfikacji związanej z hantawirusem opiera się jednak na zdjęciach z innych wydarzeń (ćwiczenia z 2025 r., pandemia COVID-19 z 2020 r.) oraz autentycznych materiałach prezentowanych bez kontekstu. Należy ją uznać za fałszywą.