manipulacja

Konstytucja zakazuje transkrypcji małżeństw jednopłciowych?

„Łamanie Konstytucji”, „narzucanie Polsce prawa przez UE”, „obejście art. 18” – tak TV Republika i Ordo Iuris opisują wyrok dotyczący transkrypcji małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.

Konstytucja zakazuje transkrypcji małżeństw jednopłciowych?
fot. PAP/Albert Zawada

Ordo Iuris przedstawia własną opinię prawną jako bezsporny stan prawa, jednocześnie mieszając trzy różne kwestie: konstytucyjną definicję małżeństwa, administracyjną transkrypcję dokumentów oraz obowiązki Polski wynikające z prawa Unii Europejskiej. To właśnie w tym miejscu zaczyna się polityczno-prawna manipulacja przedstawiana jako bezsporny stan prawa.

Spór dotyczy wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz działań Ministerstwa Cyfryzacji po orzeczeniu dotyczącym transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci. TV Republika i Ordo Iuris przedstawiają sprawę jako próbę obejścia Konstytucji RP oraz „narzucania Polsce prawa” przez Unię Europejską. W praktyce sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Część argumentów przywoływanych przez Ordo Iuris rzeczywiście opiera się na istniejącym orzecznictwie konstytucyjnym, ale wiele tez ma charakter interpretacji polityczno-prawnej, a nie bezdyskusyjnego faktu.
 

Co rzeczywiście mówi art. 18 Konstytucji

To właśnie tutaj zaczyna się zasadniczy spór prawny. Ordo Iuris oraz część środowisk konserwatywnych uznają, że skoro Konstytucja definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, to państwo nie może wpisywać do rejestrów aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Tylko, że transkrypcja nie jest zawarciem małżeństwa w Polsce. To administracyjne przeniesienie zagranicznego aktu do polskiego systemu dokumentów stanu cywilnego.

I właśnie ten argument coraz częściej pojawia się w orzeczeniach sądów administracyjnych oraz w sporach dotyczących prawa unijnego.

Transkrypcja nie tworzy nowego prawa

Wpisanie zagranicznego aktu małżeństwa do polskiego rejestru nie oznacza automatycznej zmiany konstytucyjnej definicji małżeństwa. Transkrypcja ma przede wszystkim charakter administracyjny i dokumentacyjny.

TV Republika sugeruje, że NSA „wykreował nową normę prawną” i działał poza swoimi kompetencjami. To wprost polityczna interpretacja stanowiska sądu. Rolą sądów administracyjnych jest interpretowanie przepisów – również w kontekście prawa europejskiego i wcześniejszych wyroków TSUE. Można spierać się o kierunek tej interpretacji, ale nie oznacza to automatycznie „bezprawnego tworzenia nowego prawa”.
 

TSUE i „ultra vires”. Gdzie kończą się kompetencje Unii

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie może zmienić polskiej Konstytucji ani narzucić Polsce definicji małżeństwa. Może jednak oceniać, czy państwo członkowskie przestrzega prawa UE –  np. zasad swobody przemieszczania się obywateli Unii. Jednym z najmocniejszych elementów narracji Ordo Iuris jest twierdzenie, że wyrok TSUE został wydany „ultra vires”, czyli poza kompetencjami trybunału. To jednak nie jest jednoznaczny fakt prawny, lecz stanowisko części środowisk konstytucyjnych i eurosceptycznych.

TSUE od lat orzeka w sprawach dotyczących praw obywateli UE, dokumentów rodzinnych czy zasad niedyskryminacji. W podobnych sprawach dotyczących rodzin jednopłciowych trybunał wielokrotnie wskazywał, że państwa członkowskie muszą respektować określone skutki prawne takich związków przynajmniej na potrzeby prawa unijnego. Nie oznacza to jednak automatycznego obowiązku wprowadzenia małżeństw jednopłciowych do krajowego prawa rodzinnego.

Protokół nr 30 i jedna z największych manipulacji sporu

Ordo Iuris sugeruje, że Protokół nr 30 praktycznie wyłącza Polskę spod działania Karty Praw Podstawowych UE. Tymczasem zarówno TSUE, jak i wielu prawników europejskich od lat wskazuje, że protokół nie jest pełnym „opt-outem” z Karty. To jeden z najbardziej problematycznych fragmentów całej narracji. W tekście Republiki można odnieść wrażenie, że Polska została praktycznie wyłączona spod stosowania Karty Praw Podstawowych UE. Tymczasem w praktyce polskie sądy wielokrotnie odwoływały się do Karty, a TSUE regularnie stosował ją również wobec Polski.

„Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny” – art. 18 Konstytucji RP

To właśnie wokół interpretacji tego jednego przepisu budowany jest dziś cały polityczny, ideologiczny i prawny spór. Należy jednak zaznaczyć, że TV Republika i Ordo Iuris przedstawiają własną interpretację jako bezsporną wykładnię obowiązującego prawa. Takie zabiegi oraz kategoryczne tytuły artykułów sprawiają, że media – w tym przypadku TV Republika — oraz Ordo Iuris przestają jedynie opisywać spór, a zaczynają brać w nim bezpośredni udział opowiadając się po jednej ze stron.
 

Źródła

  1. Konstytucja RP

Nasi autorzy