Według ustaleń „The Guardian” Nigel Farage miał otrzymać w 2024 r. znaczną korzyść majątkową wartą około 5 mln funtów od Christophera Harborne’a – biznesmena związanego z branżą kryptowalut i jednego z największych sponsorów Reform UK. Brytyjskie media opisują, że środki miały zostać wykorzystane m.in. przy zakupie nieruchomości. Sprawa nie została wcześniej ujawniona w standardowych deklaracjach parlamentarnych, co doprowadziło do wszczęcia postępowania przez parlamentarną komisarz ds. standardów.
Skąd wzięły się pytania o przejrzystość finansową?
Christopher Harborne od lat wspiera finansowo środowiska związane z Brexitem i brytyjską prawicą. Jest również jedną z najbardziej wpływowych osób związanych z rynkiem kryptowalut w Wielkiej Brytanii. Właśnie dlatego sprawa szybko przestała być wyłącznie historią o prywatnych pieniądzach. Pojawiły się pytania o polityczne wpływy, przejrzystość finansowania oraz relacje między dużym biznesem a polityką.
Brytyjskie media podkreślają, że postępowanie prowadzone przez komisarz ds. standardów nie oznacza jeszcze stwierdzenia naruszenia prawa. Ma ono ustalić, czy polityk miał obowiązek formalnego zgłoszenia otrzymanej korzyści majątkowej.
„W przeszłości próbowałem bezskutecznie uzyskać fundusze na ochronę od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i nie sądzę, żeby państwo kiedykolwiek mi pomogło.” – mówił Farage brytyjskim mediom.
„Christopher jest moim gorącym zwolennikiem i głęboko troszczy się o moje bezpieczeństwo.” – tłumaczył Farage.
Farage twierdził, że pieniądze miały związek z realnym zagrożeniem bezpieczeństwa. W brytyjskich mediach opisywał m.in. incydent z początku 2025 r., gdy ktoś próbował podpalić wejście do jego domu. Polityk mówił później, że długo nie ujawniał sprawy publicznie z obawy przed koniecznością zwiększenia środków ochrony.
Dopiero później zaczął określać otrzymane pieniądze jako „nagrodę za Brexit”. Brytyjskie media zwracają uwagę, że kolejne wyjaśnienia pojawiały się już po publikacjach prasowych i rosnącej presji politycznej wokół całej sprawy.
Dlaczego sprawa wywołała tak duże zainteresowanie
Sprawa Farage’a stała się częścią szerszej dyskusji o wpływie wielkich pieniędzy i branży kryptowalutowej na politykę. Podobne pytania pojawiają się dziś również w Stanach Zjednoczonych i innych krajach zachodnich.
W ostatnich latach firmy i inwestorzy związani z kryptowalutami coraz mocniej angażują się w finansowanie polityki, think tanków i kampanii wyborczych. Zwolennicy tego modelu twierdzą, że to normalna forma udziału biznesu w życiu publicznym. Krytycy wskazują jednak na ryzyko powstawania politycznych zależności oraz problem ograniczonej przejrzystości takich relacji. Ta sytuacja pokazuje również inny problem współczesnej polityki: granica między „prywatnym wsparciem”, „prezentem” a politycznym finansowaniem staje się coraz mniej czytelna. Zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzą miliony funtów i osoby mające bezpośredni wpływ na życie publiczne.