„Rolka” opublikowana na Facebooku przez Jakiego po podpisaniu przez Polskę umowy w ramach unijnego programu SAFE osiągnęła prawie 400 tys. wyświetleń, ponad 18 tys. polubień oraz blisko 2 tys. komentarzy i tyle samo udostępnień. W swojej wypowiedzi Jaki miesza jednak fakty, interpretacje prawne i polityczne oceny.
8 maja 2026 r. Polska podpisała umowę pożyczkową SAFE z Komisją Europejską. Chodzi o maksymalnie 43,7 mld euro na modernizację i rozwój zdolności obronnych. To największa pojedyncza pożyczka związana z bezpieczeństwem i obronnością w historii Polski. Sam ten fakt nie budzi większych sporów.
Charakter prawny SAFE
Jaki powołuje się na art. 89. Konstytucji, który mówi, że ratyfikacja umowy międzynarodowej wymaga wcześniejszej zgody wyrażonej w ustawie, jeśli dotyczy ona m.in. znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym. Cytat jest prawdziwy. Problem w tym, że z samego istnienia art. 89. nie wynika automatycznie, że SAFE podlega właśnie tej procedurze.
SAFE nie jest klasyczną umową międzynarodową negocjowaną od zera przez Polskę z innym państwem czy instytucją. To instrument finansowy utworzony przez Unię Europejską na podstawie rozporządzenia Rady UE. Komisja Europejska ma pozyskiwać środki na rynku i przekazywać je państwom członkowskim w formie pożyczek na cele obronne. Rząd uznał więc, że nie chodzi o klasyczną ratyfikację umowy międzynarodowej wymagającą trybu z art. 89. Konstytucji.
Część prawników uważa jednak inaczej. Można argumentować, że przy tak dużym zobowiązaniu finansowym potrzebna była ustawa albo udział prezydenta. Nadal pozostaje to jednak sporem interpretacyjnym.
Prawdą jest natomiast, że prezydent wcześniej sprzeciwiał się rozwiązaniom dotyczącym SAFE. W marcu zawetował ustawę dotyczącą tego mechanizmu. Późniejsze podpisanie umowy odbyło się jednak inną ścieżką, z wykorzystaniem istniejącego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Fakty ekonomiczne a SAFE
Jaki mówi również o „największym kredycie w historii”. To polityczne sformułowanie, ale oparte na realnej skali programu. Polska rzeczywiście ma otrzymać największą część środków z SAFE. Formalnie mówimy jednak o unijnym instrumencie pożyczkowym, a nie klasycznym kredycie bankowym.
Częściowo prawdziwy jest też zarzut dotyczący oprocentowania. Ostateczny koszt finansowania będzie zależał od warunków, na jakich Komisja Europejska będzie emitowała dług na rynku.
Najbardziej problematyczny pozostaje fragment o „164 miliardach więcej niż w polskim programie SEF”. W wypowiedzi nie pojawia się metodologia tych wyliczeń ani źródło danych. Bez pokazania sposobu liczenia trudno traktować tę kwotę jako potwierdzony fakt ekonomiczny.
W praktyce wypowiedź Patryka Jakiego opiera się na prawdziwych elementach – istnieje art. 89. Konstytucji, SAFE oznacza ogromne zobowiązanie finansowe, a prezydent sprzeciwiał się temu rozwiązaniu. Problem zaczyna się wtedy, gdy polityczna interpretacja zostaje przedstawiona jako bezsporny fakt prawny.