fałsz

Straszą nowym podatkiem za zwrot butelek. Uzyskaliśmy stanowisko MF w tej sprawie

Fiskus może zainteresować się osobami, które zbierają i oddają do butelkomatu nie swoje butelki oraz puszki – przekonuje ekspert podatkowy z InFaktu, Piotr Juszczyk. Sprawdziliśmy w Ministerstwie Finansów, czy to realny scenariusz.

Straszą nowym podatkiem za zwrot butelek. Uzyskaliśmy stanowisko MF w tej sprawie
(fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Rządzący zrobili z ludzi śmieciarzy – grzmiał Janusz Kowalski w związku z wprowadzeniem systemu kaucyjnego w Polsce. W mediach społecznościowych popularny był też filmik, na którym mężczyzna wyciąga ze sportowego samochodu worek z butelkami, by odnieść je do sklepu lub zwrócić w butelkomacie.

W internecie trwają poszukiwania „rekordzisty systemu kaucyjnego”. Jeden z mieszkańców Krakowa oddał prawie pięć tysięcy butelek i „zarobił” 2431,50 zł. Przy automacie spędził 4,5 godziny. W połowie maja Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że do końca kwietnia Polacy zwrócili ponad miliard pustych opakowań. Średni odsetek zwrotów wynosi jednak tylko 60 procent.

Ekspert przestrzega

„System kaucyjny nie jest podatkiem ani opłatą publiczną. Kaucja jest zwracana w całości w momencie oddania opakowania” – napisano w komunikacie resortu. „Mechanizm systemu kaucyjnego polega na czasowym zabezpieczeniu wartości opakowania. Koszty wdrożenia i utrzymania systemu w Polsce pokrywają przedsiębiorcy, którzy wprowadzają na rynek napoje w opakowaniach objętych systemem (np. wytwórcy wprowadzający produkty, importerzy). Nieodebrane kaucje finansują system, wspierając jego usprawnianie, obsługę i utrzymanie” – dodano.

Oddanie butelki, którą zakupiliśmy, nie jest obciążone podatkiem – przy zwrocie po prostu odzyskujemy kaucję. Problem może pojawić się jednak wtedy, gdy zbieramy znalezione butelki – na plażach, w parkach czy w śmietnikach – i czynimy sobie z tego regularne źródło dochodu. Wtedy może wkroczyć fiskus, bo „mamy do czynienia z działalnością gospodarczą ze wszystkimi tego konsekwencjami”.

– I tu trzeba uczciwie powiedzieć, taki przychód co do zasady podlega opodatkowaniu. Powstaje bowiem realne przysporzenie majątkowe, a ustawa PIT opodatkowuje wszelkie dochody, których wprost nie zwolniono – tłumaczy Piotr Juszczyk, ekspert podatkowy z firmy InFakt, w rozmowie z „Faktem”.

Są na to przepisy

Tego typu działalność reguluje art. 5a pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Czytamy w nim: „Ilekroć w ustawie jest mowa o: [...] 6) działalności gospodarczej albo pozarolniczej działalności gospodarczej – oznacza to działalność zarobkową: a) wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową, b) polegającą na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż, c) polegającą na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych – prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4–9”.

Aby przekroczyć tę kwotę, trzeba by oddawać 60 tys. butelek rocznie (po 50 gr kaucji), co daje 164 opakowania dziennie. Dla osoby bezrobotnej to trudne do zrealizowania, natomiast już dla osoby na etacie staje się to kłopotliwe. Dochód roczny się sumuje z pensji i zbieractwa.

Konfederacja już wie?

Narrację o „nowym podatku” podchwyciła Konfederacja. „Nadchodzi podatek od kaucji za zwrócone butelki i puszki?! Fiskus nie odpuści!” – napisał na portalu X Paweł Usiądek. Jego wpis udostępniono ponad tysiąc razy i zyskał ponad trzy tysiące polubień.

MF odpowiada

O możliwość opodatkowania zbierania i oddawania nie swoich butelek zapytaliśmy w Ministerstwie Finansów. Otrzymaliśmy odpowiedź.

Źródła

  1. fakt.pl
  2. X
  3. Ministerstwo Klimatu i Środowiska
  4. Ministerstwo Finansów

Nasi autorzy