Rosja ogranicza sprzedaż paliw
Według zestawienia RFE/RL (Radio Wolna Europa), na dzień 24 czerwca co najmniej 55 z 83 jednostek federalnych Rosji – obwodów, republik, krajów oraz miast federalnych – zgłosiło obowiązkowe, rządowe ograniczenia sprzedaży benzyny i oleju napędowego lub limity wprowadzone przez prywatnych operatorów stacji paliw.
„Ważnyje Istorii” podają, że od końca maja ograniczenia sprzedaży paliw wprowadzono w co najmniej 62 regionach Rosji w granicach międzynarodowo uznawanych, a także na anektowanym Krymie, w Sewastopolu, tzw. DRL (Donieckiej Republice Ludowej) i ŁRL (
Ługańskiej Republice Ludowej) oraz okupowanej części obwodu zaporoskiego. Dziennikarze oparli swoje ustalenia na raportach władz regionalnych, publikacjach lokalnych mediów oraz danych ze stacji paliw. O brakach paliwa donoszą również mieszkańcy pozostałych części kraju – przede wszystkim w serwisach Telegram i VK oraz lokalnych mediach.
Uderzenie w produkcję
Rafineria Kapotnia należąca do Gazprom Nieftu, najważniejsza moskiewska rafineria, dwukrotnie zaatakowana w czerwcu przez ukraińskie drony, nie będzie w stanie wznowić działalności przez co najmniej sześć miesięcy – podała agencja Reuters, powołując się na dwa źródła z branży.
Skuteczność ukraińskich dronów
Choć pojedyncze, niekiedy bardzo dotkliwe ataki na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę paliwową miały miejsce już wcześniej, wiosną i latem tego roku wyraźnie przybrały na sile.
Obecna fala niedoborów jest skutkiem zmasowanych, często nocnych uderzeń wymierzonych bezpośrednio w kluczowe zakłady rafineryjne.
Krym odczuwa skutki najmocniej
Najsurowsze ograniczenia obowiązują na Krymie. Jednocześnie Siły Zbrojne Ukrainy – niezależnie od uderzeń na rafinerie – nasiliły ataki na rosyjskie szlaki zaopatrzeniowe prowadzące na półwysep.
Zakłócenia w dostawach szybko doprowadziły do niedoborów benzyny. Na stacjach zaczęły tworzyć się kolejki, a 21 czerwca lokalne władze całkowicie zawiesiły sprzedaż paliw – zarówno za gotówkę, jak i przy użyciu kart płatniczych oraz bonów.
Podobne problemy występują we wszystkich pięciu ukraińskich regionach okupowanych w całości lub części przez Rosję: obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim oraz na całym, wspomnianym Półwyspie Krymskim.
Przeczytaj też: „Wiemy, gdzie jest twój mąż”. Tak oszuści żerują na rodzinach rosyjskich żołnierzy.
Dlaczego ukraińskie ataki są coraz skuteczniejsze?
Eksperci zwracają uwagę, że obecna ofensywa powietrzna Ukrainy jest konsekwencją kilku lat rosyjskich bombardowań. Kreml przez ponad trzy lata niszczył nie tylko ukraińskie obiekty cywilne i wojskowe, lecz przede wszystkim infrastrukturę energetyczną i naftową.
Mike Eckel i Wojciech Grojec z Radia Wolna Europa podkreślają, że Ukraina „przyspieszyła rozbudowę przemysłu dronów i obecnie produkuje ogromne ilości wydajnych i zaawansowanych technologicznie dronów, a także krajowych pocisków manewrujących, które wykorzystuje z coraz większą skutecznością. W arsenale znajdują się drony dalekiego zasięgu, wyposażone w ciężkie ładunki wybuchowe i technologię przeciwzakłóceniową, która umożliwia im unikanie rosyjskiej obrony powietrznej”.
Ataki nadal trwają. Drony uderzają w terminale naftowe i instalacje eksportowe od początku czerwca. Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły ponad 20 takich ataków, doprowadzając do sytuacji, w której ponad 20 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych pozostaje wyłączonych z eksploatacji.
Co na to Kreml?
Rosyjskie władze określają niedobory paliw mianem „przejściowych trudności”. W oficjalnych komunikatach unikają słowa „kryzys”, choć przyznają, że sytuacja jest trudna. Za problemy obwiniają przede wszystkim ukraińskie ataki na infrastrukturę paliwową. A co na to obywatele? Można się tylko domyślać.
Przeczytaj też: „Wojna o AI: Jak Rosja infekuje Wikimedia Commons”.