Mistrzostwa świata to czas, gdy media społecznościowe zalewają nagrania przedstawiające tłumy kibiców, wspólne oglądanie meczów i uliczne świętowanie. Właśnie w takim momencie zaczęło krążyć wideo pokazujące tysiące osób zgromadzonych na historycznym rynku. Autorzy wpisów przekonywali, że są to kibice Cristiano Ronaldo świętujący sukces reprezentacji Portugalii.
Nagranie szybko zdobyło popularność i zaczęło pojawiać się w kolejnych językach oraz na różnych platformach.
Kłopoty z chronologią
Dziennikarze AFP Fact Check odnaleźli jedną z pierwszych wersji filmu. Została opublikowana na Instagramie 24 maja 2026 r. To niemal trzy tygodnie przed rozpoczęciem mistrzostw świata. Podobne ustalenia przedstawili również fact-checkerzy z India Today i The Quint, którzy dotarli do kolejnych publikacji z końca maja.
Chronologia nie pozostawia wątpliwości. Film nie mógł przedstawiać kibiców świętujących wydarzenia związane z turniejem, skoro był dostępny w internecie na długo przed jego rozpoczęciem.
Charakterystyczne budynki prowadzą do Krakowa
Odpowiedź na pytanie, co naprawdę pokazuje nagranie, przynosi analiza samego obrazu.
Na filmie widać charakterystyczną zabudowę Rynku Głównego w Krakowie. Rozpoznawalne są okolice kościoła św. Barbary oraz układ kamienic otaczających plac. Dziennikarze The Quint i AFP porównali kadry z nagrania z obrazami Google Street View i materiałami archiwalnymi, potwierdzając, że film został zarejestrowany właśnie w tym miejscu.
Geolokalizacja jest jedną z podstawowych metod wykorzystywanych w fact-checkingu. W tym przypadku pozwoliła nie tylko ustalić miejsce wykonania nagrania, ale także odrzucić sugestie, że film ma związek z reprezentacją Portugalii.
To świętowanie awansu Wisły Kraków
Nagranie przedstawia wydarzenia z 24 maja 2026 r., kiedy kibice Wisły Kraków świętowali powrót klubu do piłkarskiej Ekstraklasy.
Po zakończeniu sezonu tysiące osób zgromadziły się na Rynku Głównym. Do centrum miasta przyjechali piłkarze oraz sztab szkoleniowy, a wspólne świętowanie trwało do późnych godzin wieczornych. Wydarzenie relacjonowały ogólnopolskie i lokalne media, publikując zdjęcia oraz nagrania z różnych miejsc rynku.
To właśnie te materiały pozwalają zestawić viralowy film z innymi ujęciami wykonanymi tego samego dnia. Widać na nich ten sam tłum, identyczną oprawę pirotechniczną oraz charakterystyczne punkty Rynku Głównego. AFP dotarła również do nagrań opublikowanych przez uczestników wydarzenia, które potwierdzają, że wszystkie przedstawiają tę samą fetę.
Manipulacja polega na zmianie kontekstu
To przykład jednej z najczęściej spotykanych metod dezinformacji.
Nagranie nie zostało przerobione, wygenerowane przez sztuczną inteligencję ani zmontowane z kilku różnych materiałów. Jest autentyczne. Zmieniono jedynie jego opis, przypisując mu inne miejsce, czas i okoliczności.
Takie manipulacje są szczególnie skuteczne podczas dużych wydarzeń sportowych. Emocje związane z turniejem sprawiają, że użytkownicy rzadziej sprawdzają źródło nagrania czy datę jego publikacji, skupiając się na samym obrazie. W efekcie archiwalne filmy zaczynają funkcjonować jako rzekome dowody aktualnych wydarzeń.