W piątek Tomasz Sakiewicz w mediach społecznościowych opublikował nagranie z interwencji, do której doszło w jego domu-biurze przy ulicy Wiktorskiej na warszawskim Mokotowie. Funkcjonariusze otrzymali anonimowe zgłoszenie o osobie zagrażającej swojemu zdrowiu. Po wejściu do środka zakuli w kajdanki asystentkę prezesa TV Republika i – według jego relacji – dokonali przeszukania mieszkania. Z oświadczenia warszawskiej policji wynikało, że kobieta nie chciała współpracować, a mężczyzna był nastawiony konfrontacyjnie.
Polityczna afera
TV Republika, choć sama siebie nazywa niezależną, od lat związana jest z prawą stroną sceny politycznej. Sprawą wtargnięcia do lokalu użytkowanego przez Sakiewicza natychmiast zainteresowali się najwyżsi działacze Prawa i Sprawiedliwości.
„Wczorajsze wydarzenia to skandal i próba zastraszania niezależnych mediów oraz opozycji! Klub PiS złoży wniosek o nadzwyczajne posiedzenie sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji w związku z działaniami służb wymierzonymi w Telewizję Republika oraz pracowników biura posła Dariusza Mateckiego. Państwo nie może być wykorzystywane do politycznej vendetty wobec tych, którzy mają odwagę krytykować władzę” – napisał były szef MSWiA Mariusz Błaszczak.
„Najbardziej boją się prawdy. Systematycznie uderzają w filary demokracji: wolność i niezależność. Dzisiaj na celowniku znalazły się media demaskujące obłudę i kłamstwa ich rządu. Chcą zastraszyć! Chcą zniszczyć! Odpowiedzią musi być jedność opozycji” – wtórował mu prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Odpowiedział im obecny szef MSWiA Marcin Kierwiński.
„Służby podległe MSWiA nie prowadzą działań wobec jakiegokolwiek medium. Reagują na sygnały o potencjalnym niebezpieczeństwie i zagrożeniu życia. Nie ponoszą odpowiedzialności za fałszywe zgłoszenia tak samo, jak za tych którzy chcą to wykorzystać jako oręż w politycznej walce” – przyznał na X.
O wyjaśnienie tej sprawy, mogącej podważać niezależność mediów i godzącej w podstawowe wolności, zaapelowała m.in. Anna-Maria Żukowska z Lewicy.
Nie był to jedyny tego typu sygnał. Dariusz Matecki na portalu X zdradził, że o godz. 1:20 w nocy do domu dyrektorki jego biura prasowego również weszli policjanci, podając jako powód ten sam pretekst co w przypadku Sakiewicza. Anonimowy sygnalista zgłosił, że pod wskazanym adresem przebywa nastolatek, który chce popełnić samobójstwo. Polityk PiS ujawnił, że kobieta nie ma syna.
53-latek w rękach policji
W sobotę policja zorganizowała konferencję prasową, podczas której poinformowano, że „wczoraj (w piątek 15 maja – red.) późnym wieczorem (zatrzymano – red.) 53-letniego mężczyznę mogącego mieć związek ze wzniecaniem fałszywych alarmów”.
W osobnym oświadczeniu Polska Policja podzieliła się statystykami dotyczącymi otrzymywanych zgłoszeń ws. osób znajdujących się w kryzysie emocjonalnym lub próbujących targnąć się na swoje życie. Każdego dnia pojawiają się takie sygnały, dlatego funkcjonariusze muszą poważnie traktować każdą taką wiadomość. „Tego typu sytuacje są dla Policji objęte najwyższym priorytetem. Realizowane są w trybie pilnym i policjanci robią wszystko, aby zawsze zdążyć na czas” – podkreślono.