Od 12 lipca, gdy jedna z ukraińskich dziewczynek nagrała agresywnego mężczyznę w autobusie miejskim w Bielsku-Białej, a filmik trafił do sieci, nasiliła się antyukraińska kampania nienawiści. Obywatele kraju zza wschodniej granicy obwiniani są teraz o najgorsze przestępstwa, nawet takie, których nie popełnili. Również o potworności, które w ogóle się nie wydarzyły…
Siedem dni katorgi? Ukrainiec znęcał się nad Polką?
„Małopolska. Koszmar – kobieta więziona, gwałcona i torturowana przez 7 dni. Sprawca – 52-letni Ukrainiec. Ofiara ledwo żyje. Kolejny dowód na to, że nie wszyscy uchodźcy to ofiary” – napisano na profilu „Centrum Usług Prawnych” na portalu X, które w istocie nie jest żadnym kontem powiązanym ze środowiskiem adwokatów. Przesycone jest niesprawdzonymi, niezweryfikowanymi informacjami o antyukraińskim wydźwięku.
Post dotarł do ponad 100 tys. odbiorców. Analogiczne wpisy z równie dramatycznymi i emocjonalnymi opisami pojawiały się w innych mediach społecznościowych, m.in. na Facebooku. „CafeX Morning Wiadomości” zapewniał, że „według opisu sprawy kobieta była bita, duszona i okaleczana, a pod koniec oprawca miał wyrzucić ją z jadącego samochodu i przejechać po niej. Policja zabezpieczyła w domu podejrzanego ślady krwi, materiał DNA oraz zdjęcia pokazujące obrażenia ofiary” – przekonywał autor posta.
Tylko na tym portalu „można było przeczytać” zeznania poszkodowanej kobiety i znaleźć informacje o tym, co policja rzekomo wykryła w telefonie podejrzanego mężczyzny.
Również i ten post zyskał dużą popularność. W komentarzach dominują wulgaryzmy, wezwania do odesłania 52-latka do ojczyzny i na front oraz życzenie mu śmierci.
„Polak zwróci uwage ukraìńce w autobusie to bandyta, ukrainiec robi gorsze rzeczy i jest bohaterem – za rok na wyborach podziękujemy”, „Bo może tak jest tylko wszyscy myślą że Ukraińcy to taki dobry i niewinny naród.... Tylko fakty mówią inaczej tyle że tv mydli wiecznie oczy jacy to oni biedni i nieszczesliwi”, „Kara śmierci powinna wrócić”, „I cisza w mediach! Gdzie te wszystkie leeaczki” (pisownie oryginalne – red.)” – czytamy.
Zmyślona historia
W tych opiniach zgadza się tylko jedno – cisza w mediach. Brak wiadomości na ten temat w popularnych i ogólnopolskich portalach nie jest dowodem na „ukrywanie prawdy”, jak chciałyby osoby zaangażowane w powielanie rosyjskiej narracji, lecz na brak takiego zdarzenia. Małopolska policja nie wydała w tej sprawie żadnego komunikatu.
Nie Ukrainiec i Polka, tylko Gruzin i Rosjanin w Polsce. Jest też Anglia
Do obu („CafeX…” oraz „Centrum Usług Prawnych” - red.) postów było dołączone to samo zdjęcie. Nie pochodzi ono jednak z Małopolski, a ze źródeł Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Przedstawia prawdziwą sprawę z czerwca 2026 roku, gdy zatrzymano 36-letniego obywatela Gruzji podejrzewanego o zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Od ran postrzałowych zginął wówczas Siemion Skriepiecki, rosyjski artysta znany z politycznych obrazów satyrycznych. Był zagorzałym krytykiem polityki Władimira Putina.
We wpisie „Cafex…” na Facebooku pojawiło się więcej fotografii. W rzekome zdarzenie w Polsce „wplątano” Paula Breeze’a z Salford. 42-latek w 2025 roku zaatakował pracowników hotelu w Blackpool, a następnie na stacji kolejowej wyładował swoją agresję na dwóch funkcjonariuszach policji z hrabstwa Lancashire. Dla „podkręcenia” dramaturgii jest też stockowe zdjęcie młodej kobiety zasłaniającej twarz.
Małopolska policja informowała w ostatnim tygodniu o dwóch przypadkach znęcania się nad osobami trzecimi. 16 lipca wydano komunikat o 62-letnim mężczyźnie z gminy Iwanowice podejrzewanym o „stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej wobec swojej żony oraz dorosłych dzieci”. Cztery dni później do wiadomości publicznej podano wieść o aresztowaniu 36-latka z gminy Biskupice, który miał znęcać się i nękać swoją byłą partnerkę. Nie ujawniono narodowości obu tych mężczyzn.
Jeśli natomiast chodzi o incydenty związane z obywatelami Ukrainy, to 20 lipca zatrzymano 37-latka podejrzewanego o znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. Do zdarzenia doszło w 2023 roku. Sprawcy grozi deportacja.